View Full Version : Kobiety...
Rake
7th January 2006, 05:10 PM
Właśnie wpadłem na pomysł, ze na naszym forum jest wszystko czego potrzeba "prawdziwym " męzczyznom, :p :p , oprócz topicu o kobietach.Tak wiec proponowałbym taki założyć, aby każdy mógł pisać o swojej dziewczynie/sympatii ( takze byłej).Po prostu o takiej, która mu sie podoba.Piszcie więc co nieco o swoich ukochanych, oraz o tym za co je lubicie/cenicie/kochacie/szanujecie, itp.Zdjęcia mile widziane;)
Ja zacznę.A więc moja dziewczyna nazywa sie Beata.Ma 18 lat, chodzi do 3 klasy LO.Znamy sie od ponad roku( mniej więcej od mojej 100dniówki), a tak lepiej od września tego roku, kiedy to przebawilismy sie całą dyskoteke.Potem zaczęły sie spotkania, wspólne spedzanie czasu, itp i tak jakos zaiskrrzyło:D
Beata jest pzrede wszystkich BARDZO szczera i uczciwa.Nie uznaje kłamstwa, czy oszustwa.Jest wyrozumiała.Ma w sobie wiele dobroci.Szanuje zdanie innych, i potrafi sie z nim pogodzić.Niestety jest troche uparta, i czsami lubi postawic na swoim:p.Jest punktualna i bardzo obowiązkowa, duzo pomaga innym.Nie wyamaga duzo od innych( w tym ode mnie ) : tylko troche zrozumienia, poswięcania czasu i szczerości.Po prostu jest fantastyczna.Prawdę mówiąc nie spotkałem jeszcze takiej osoby.Ma ogromnie duzo zalet, i tylko kilka wad.Wynika to chyba z tego ze jest głęboko wierzącą i praktykującą katoliczką.Tak czy inaczej szanuję ją bardzo i staram sie rozumiec ja w każdej sytuacji.Jak narazie układa nam sie fantastycznie, rozumiemy sie w 100%.Mam nadzieje ze tak bedzie na stałe.
Wrzucam jej zdjęcie.Niedługo dołącze z jej studniówki ( która bedzie 21 stycznia :p).
Pozdrawiam,
Doofik;)
b0nk0L
7th January 2006, 05:11 PM
rozumiem że to jest wersja oficialna twojej kobiety... wrzuc fotke version Private :D
Rake
7th January 2006, 05:12 PM
No pewnei ze powrzucam.Wszystkie jakie bede miał( najblizesze z 100dniówki).Narazie mam tylko takie, i ofc jest to zdjecie do dowodu :p
Harpoon
7th January 2006, 06:52 PM
hmm .... coz
moja BYLA byla o rok starsza ode mnie. w sumie dobrze sie nam ukladalo az do konca [czyli do mniej wiecej polowy wakacji] bylismy razem od sylwestra [tzn wtedy sie poznalismy] dalej sie znamy, czasem gadamy, nie jest zle. a jaka byla? hmm... ciezko powiedziec bo to bylo juz kawalek czasu temu, byla rowniez wyrozuimala: tolerowala wybryki moje razem z kolegami... wiecej pisal nie bede bo ten rodzial jest juz definitywnie zamkniety;]
zdjec jej nie mam [nie na kompie] wiec nie wrzuce;p
FeniX`cK
7th January 2006, 07:33 PM
le jak dla mnie glupi temat bo... Dziewczyny - Kto je zrozumie ? ;] te ich fohy humory itp to mnie przerasta :p
MaN-O-WaR
7th January 2006, 09:17 PM
--=FeNiX[cK]=-- napisał(a)
le jak dla mnie glupi temat bo... Dziewczyny - Kto je zrozumie ? ;] te ich fohy humory itp to mnie przerasta :p Kobiety nie sa po to zeby je rozumiec tylko zeby je kochac :p
b0nk0L
7th January 2006, 09:19 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
Kobiety nie sa po to zeby je rozumiec tylko zeby je kochac :p
no i nawzajem ;d
b0nk1
7th January 2006, 10:41 PM
Powiem tak:
"Niektóre kobiety są bezcenne . . . za wszystkie inne zapłacisz kartą MasterCard"
oczywiscie joke:D
songo-ssj2
8th January 2006, 12:04 AM
b0nk1 napisał(a)
Powiem tak:
"Niektóre kobiety są bezcenne . . . za wszystkie inne zapłacisz kartą MasterCard"
oczywiscie joke:D nie joke tylko tak jest, wiekszosc leci na kase
MaN-O-WaR
8th January 2006, 01:24 AM
songo-ssj2 napisał(a)
nie joke tylko tak jest, wiekszosc leci na kase Ja tego jakos nie zauwazylem... Mozliwe ze pod tym wzgledem mialem szczescie :)
Harpagan_THC
8th January 2006, 01:55 AM
baby pedalą facetów (zabraniają im pić i wychodzic z kumplami )A TRZEBA SIE WYSZUMIC
Blahy Peter
8th January 2006, 02:00 AM
niestety, nic za darmo :)
FeniX`cK
8th January 2006, 09:35 AM
Harpagan_THC napisał(a)
baby pedalą facetów (zabraniają im pić i wychodzic z kumplami )A TRZEBA SIE WYSZUMIC
Podpisuje sie pod tym rowniez ^_^
[BoS]Basior
8th January 2006, 11:32 AM
Moją aktualną kobietą jest...Gutex:p Jest miły, uczynny i dobrze mi z nim;].
Tylko jednego nie potrafie z nim zrobic ale o tym wam nie powiem.
ps. nawala mnie dzis baniak ostro po imprezce wiec nie denerwowac mnie dzis pls...
MaN-O-WaR
8th January 2006, 11:58 AM
Harpagan_THC napisał(a)
baby pedalą facetów (zabraniają im pić i wychodzic z kumplami )A TRZEBA SIE WYSZUMIC Dlatego trzeba je troche ustawic a nie dac sie wziac pod pantofel :p Btw ja zauwazylem, ze one wymagaja duzej wyrozumialosci z naszej strony, a z kolei jak Ty cos spierdolisz to juz na cos takiego masz marne szanse zeby liczyc z jej strony ;)
Harpagan_THC
8th January 2006, 02:06 PM
[BoS]Basior napisał(a)
Moją aktualną kobietą jest...Gutex:p Jest miły, uczynny i dobrze mi z nim;].
Tylko jednego nie potrafie z nim zrobic ale o tym wam nie powiem.
ps. nawala mnie dzis baniak ostro po imprezce wiec nie denerwowac mnie dzis pls...
ej no sory ale gootex jest moja kobietą , w końcu kto gra na acc kocham_skowrona.
wlasnie mow baby nie mają wyrozumialości , a czy przez slowo ustawić masz na mysli od czasu do czasu dac po gębie : D ?
MaN-O-WaR
8th January 2006, 02:33 PM
Harpagan_THC napisał(a)
wlasnie mow baby nie mają wyrozumialości , a czy przez slowo ustawić masz na mysli od czasu do czasu dac po gębie : D ? Oczywiscie ze nie - ja kobiety nigdy nie uderzylem i tego nigdy nie zrobie. Chodzi tylko o to, ze nie mozesz jej dac sobie wejsc na glowe bo jestes stracony - zadnego piwa z kumplami ;) Btw jak dasz kobiecie za duzo to potem tego nie doceni - musi wiedziec, ze to ze z Nia chcesz byc nie oznacza, ze rezygnujesz z przyjaciol/kumpli. Dobrym sposobem jest wyjscie z Nia i ze znajomymi jednak wiadomo, ze facet czasem musi sie najebac a ona nie musi wiedziec jaka miales faze :D Btw laska mojego kumpla do teraz nie wie jak on sie z nami kiedys zajebal(powiem Ci tylko tyle ze nosilismy go 3 godziny po parku, zeby jako tako byl w stanie sam chodzic :D ), choc minely juz 3 lata ;)
Edit: Podsumowujac - kobieta nie musi o wszystkim wiedziec :)
maryaChi
8th January 2006, 02:55 PM
Kobieta nie moze o wszystkim wiedziec.
PS mam kaca jak okręt.
Goocio
8th January 2006, 02:58 PM
W moherowym berecie bedzie lepiej na swiecie.
http://www.nie.com.pl/ <--- zasysac
a cos mi sie jeszcze przypomnialo, a mianowicie: skowron ma najbardziej uzyteczna dziewczyne - Lucyne - dostarcza ona wiele radosci, pokazuje w chwilach zwatpienie, ze jest dla kogo zyc i potrafi rozweselic w najtrudniejszych momentach, zupelnie jak idealna kobieta :p
Harpagan_THC
8th January 2006, 03:39 PM
to prawda lucynka jest niezastąpiona , i daje tyle radości , a do tego jest zgrabna i można ją przykatować : D
Harpoon
8th January 2006, 05:45 PM
Harpagan_THC napisał(a)
to prawda lucynka jest niezastąpiona , i daje tyle radości , a do tego jest zgrabna i można ją przykatować : D
dmuchana lalka ? :> ;D
Rake
8th January 2006, 06:32 PM
Bleh....zakładając, ten topic miałem nadzieje, ze zacznie sie rozmowa NA SERIO o kobietach.Bo z tego co mi wiadomo, to KA¯DY facet potrzebuje kobiety w zyciu( prędzej czy później).Ale widze z "BoSy" jeszcze nie mają doświadczeń/nie potrzebują kobiet, więc możecie zamknąc, i usunąć ten topic.Myślałem, że można z wami pogadać o innych sprawach niż picie/war3....
P.S.
Respekt dla harpiego, który jako jedyny podjął temat....;)
Pozdrawiam,
Doovee:rolleyes:
FeniX`cK
8th January 2006, 06:49 PM
Alez drogi DooVee! Oczywiscie Bos-y potrzebuja kobiet! (ale jak same do nas przyjda bo co mamy za nimi ganiac nie? :P)
A tak na powaznie to ja juz jedna przygode milosna mialem i na kilka nastepnych lat wystarczy :P Jak to ktos powiedzial... Trzeba czekac na ta jedyna =)
Harpagan_THC
8th January 2006, 08:01 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
Bleh....zakładając, ten topic miałem nadzieje, ze zacznie sie rozmowa NA SERIO o kobietach.Bo z tego co mi wiadomo, to KA¯DY facet potrzebuje kobiety w zyciu( prędzej czy później).Ale widze z "BoSy" jeszcze nie mają doświadczeń/nie potrzebują kobiet, więc możecie zamknąc, i usunąć ten topic.Myślałem, że można z wami pogadać o innych sprawach niż picie/war3....
P.S.
Respekt dla harpiego, który jako jedyny podjął temat....;)
Pozdrawiam,
Doovee:rolleyes:
bo reszta klanu to placki
Goocio
8th January 2006, 08:49 PM
ejj prosze sie tak nie wyrazac, bo mozna kogos niewinnego urazic, bo moze ktos zamiast "polowac" w nocnych klubach woli porobic sobie jakies czasochlonne zadanka z matmy
a moze ktos ma odmienne preferncje sexualne ???
np taki Basior slyszalem ze lubi malych chlopcow, a darq chomiki
PS. DooVee pamietaj ze ten swiat jest piekny dzieki swej roznorodnosci :p
MaN-O-WaR
8th January 2006, 09:31 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
Myślałem, że można z wami pogadać o innych sprawach niż picie/war3.... No ale ja wlasnie dyskutuje, a ze teraz nikogo nie mam to przeciez o bylych nie bede dyskutowal - poza tym ja myslalem ze to dyskusja o kobietach w ogole a nie chwalenie sie kto co upolowal - tak czy owak kazdy bedzie swoja panne idealizowal, jaka jest naprawde wychodzi jak z nia zerwiesz :D
Masz pod spodem zdjecie kobiety, z ktora ostatnio krecilem - do piatku bylismy dobrymi przyjaciolmi, teraz jest taka sytuacja ze sie nei odzywamy do siebie - u happy now? :p
Edit: foto usuniete, bo juz wszyscy widzieli :p
Y4r0
8th January 2006, 09:42 PM
DooVee piszesz jaka to twoja jest szczera i uczciwa itp. itd.
Jak to sie odnosi do twojego avata ? Wie o tym ? :P W ten sposób ją wysławiasz czy coś w tym stylu ? Mariosław też ma jakieś dziweczyny w avacie ale chyba w celu wyśmiewu czy coś.
Więc wydaje mi sie to troche dziwne...
Harpoon
8th January 2006, 10:05 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
tak czy owak kazdy bedzie swoja panne idealizowal, jaka jest naprawde wychodzi jak z nia zerwiesz :D
agree with that
pamietam jak widzialem sprawy jak jeszcze bylismy razem. teraz to czasami wydaje mi sie ze kompletnie do siebie nie pasowalismy;]
Harpagan_THC
9th January 2006, 12:48 PM
Goocio napisał(a)
ejj prosze sie tak nie wyrazac, bo mozna kogos niewinnego urazic, bo moze ktos zamiast "polowac" w nocnych klubach woli porobic sobie jakies czasochlonne zadanka z matmy
a moze ktos ma odmienne preferncje sexualne ???
np taki Basior slyszalem ze lubi malych chlopcow, a darq chomiki
PS. DooVee pamietaj ze ten swiat jest piekny dzieki swej roznorodnosci :p
w sumie ja tez nie pogardze chlopcem jak sie nawinie ,ale z chomikami juz skonczylem
maryaChi
9th January 2006, 01:50 PM
Originally posted by [BoS]DooVee
Bleh....zakładając, ten topic miałem nadzieje, ze zacznie sie rozmowa NA SERIO o kobietach.Bo z tego co mi wiadomo, to KA¯DY facet potrzebuje kobiety w zyciu( prędzej czy później).Ale widze z "BoSy" jeszcze nie mają doświadczeń/nie potrzebują kobiet, więc możecie zamknąc, i usunąć ten topic.Myślałem, że można z wami pogadać o innych sprawach niż picie/war3....
Hmm tu nie chodzi o niedorośnięcie etc. Kazdy jest w innej sytuacji. Np Ty masz laske z ktora jest Ci dobrze, a mnie moja ostatnio na koniec tak wkorwila ze nawet nie chce mi sie o niej gadać :D bo jeszcze bym kogoś obrazil.
No i druga sprawa to przelewanie swoich odczuć na forum ~~ jedni robia to bez skrępowania, ja jednak blogów pisać tu nie zamierzam ;]
Harpoon
9th January 2006, 05:17 PM
maryaChi napisał(a)
Hmm tu nie chodzi o niedorośnięcie etc. Kazdy jest w innej sytuacji. Np Ty masz laske z ktora jest Ci dobrze, a mnie moja ostatnio na koniec tak wkorwila ze nawet nie chce mi sie o niej gadać :D bo jeszcze bym kogoś obrazil.
No i druga sprawa to przelewanie swoich odczuć na forum ~~ jedni robia to bez skrępowania, ja jednak blogów pisać tu nie zamierzam ;]
omg ... a ja myslalem ze ty obcokrajowce jestes ;D
maryaChi
9th January 2006, 06:45 PM
To przez ten zachodni akcent pewnie :)
_qOp_
9th January 2006, 07:06 PM
hmm niech wam bedzie ja tesh pokaze moja kobiete zdjecia sa z tego lata >>>> http://www.dziewczynalata.torun.com.pl/galeria.php?dziewczyna=14_ewelina_wegrzynowska
[BoS]Basior
9th January 2006, 09:35 PM
Nie kłam qop tylko nie kłam;]
MaN-O-WaR
9th January 2006, 09:56 PM
[BoS]Basior napisał(a)
Nie kłam qop tylko nie kłam;] A skad wiesz, ze klamie?? :p Btw jezeli rzeczywiscie to nie jest jego aktualna/byla laska to bardzo glupi pomysl, bo znajac zycie za pare postow bedziemy mieli tutaj kolejny beznadziejny topic z panienkami z netu :rolleyes:
Edit: duffek wez napisz jak bedziesz widzial ta fote co umiescilem, bo zamierzam ja usunac - nie wiem, czy ona by chciala zeby jej zdjecie sie tutaj znalazlo - thats all ;)
b0nk0L
9th January 2006, 10:14 PM
qrde fajna laska i tyle, basior sluchaj - wystarczy tylko chcieć i się przełamać a może uda ci się odepchnąć tych chłopaków i znalesć porządną dziewczynę :PPP
Bodek
9th January 2006, 10:18 PM
to ja tesh cos napisze.... w wilekim skrocie:P miałem babke 18 miechow było lepiej niz mogłem sobie wymarzyc az tu nagle bach!! i ma nowego zerwała ze mna przez gg i powieidzała ze chce byc sama.... stara spiewka.... a tak naprawde poleciała na starszego studenta z kasa....i na samym smutnym koncu zobaczylem jaka była "naprawde" miałem ochote ja pobic albo nawet zabic ale pomyslalem sobie jak chce to niech sie ku*** i niech wypier*** choc nie powiem mineło prawie 2 miechy i dalej o niej mysle:/ miałem juz przez nia wiele kłopotow bo 2 tygodnie po rozstaniu powieidzałem jej co o niej mysle( sama przeklenstwa:D) i za to jej stara dzowniła do moich znajomi (wspolni) uznali ze oszalałem i nazywali mnie( i nazywaja) za plecami swirem , jej nowego ekipa mnie sciga do dzisaj (ale w szkole mnie zywcem nie wezma)i jej stara wjechała do moich z telefonem w reku i pokazujac sms moje do niej :D .........ale po czasie ciesze sie ze uwolniłme sie od kogos a raczej czegos takiego .... ciezko było jak cholera zapomniec(zresza nie udało mi sie to do dzisaj) ale kumple i parafia przyjeli mnie z otwartymi rekoma (a to pomaga:))
....Ps.. to był skrot :)
MaN-O-WaR
9th January 2006, 10:24 PM
Bodek dlatego w zwiazku trzeba zawsze trzymac dystans, bo jak sie wjebiesz to masz przejebane i niestety wiem jak to jest :/
Bodek
9th January 2006, 10:35 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
Bodek dlatego w zwiazku trzeba zawsze trzymac dystans, bo jak sie wjebiesz to masz przejebane i niestety wiem jak to jest :/ wiem juz niby sie nauczyłem ale ja nie potrafie inaczej:/ ja sie zakochuje bardzo zadko ale jak juz to jak wariat
Rake
10th January 2006, 09:48 AM
Originally posted by MaN-O-WaR
tak czy owak kazdy bedzie swoja panne idealizowal, jaka jest naprawde wychodzi jak z nia zerwiesz :D
A z tym sie nie zgode ANI troche.Bo, po pierwsze, w moim przypadku tak sie składa, ze moja dziewczyna jest najfajniejszą jaką znam, ale wielu moich qmpli zna fajniejsze dziewczyny od swoich, a mimo to są ze swoimi, bo po prostu je kochają i potrafią akceptowac zarówno ich zalety i wady.Po za tym fakt, ze sie zgodziła na chodzenie ogromnie mnie cieszy, ale nawet gdyby odmówiła , to i tak dalej chciałbym ja poznawac i mieć z nią kontakt, bo imo ma bardzo ciekawą, aczkolwiek rzadką osobowość.A po po drugie, co napisałes, to jeśli po to sie spotykasz z dziewczyną, żeby z nia w końcu zerwać to juz Twoja sprawa.Z tego co wiem, po to sie szuka dziewczyny, żeby z nią być na stałe, a nie myślec o tym, że i tak w końcu zerwiesz...
Originally posted by Y4r0
DooVee piszesz jaka to twoja jest szczera i uczciwa itp. itd.
Jak to sie odnosi do twojego avata ? Wie o tym ? :P W ten sposób ją wysławiasz czy coś w tym stylu ? Mariosław też ma jakieś dziweczyny w avacie ale chyba w celu wyśmiewu czy coś.
Więc wydaje mi sie to troche dziwne...
To sie nie odnosi w żaden sposób do mojego avatarka.Po prostu taki avatar mi sie podoba, i takiego sobie zrobiłem.Przykładowo, jesli goocio ma rydzyka w avatarze, to znaczy ze go wychwala, promuje, namawia innych do słuchania radia maryja? Chyba nie, po prostu taki avatar mu sie podoba, i takiego ma.Jak każdy.Co do wiedzy, to chyba widziała, jak kiedys pisałem posta na to forum, ale nie jestem pewien.Po za tym tesh to pytanie troche mi si e wydaje dziwne, bo wiele osób zamiesczało jush na tym forum fotki swych koleżanek/dziewczyn/itp i nie sądzę żeby one o tym wiedziały....A jakoś dopiero kiedy ja to zrobiłem to sie czepiłes;)
Originally posted by maryaChi
No i druga sprawa to przelewanie swoich odczuć na forum ~~ jedni robia to bez skrępowania, ja jednak blogów pisać tu nie zamierzam ;]
Masz troche racji, bo każdy reaguje na inny sposób, ale....nikt Ci nie każe pisać jakiś tam szczegółów....wystarczy ogólnie, napisąc to co sie chce.Wogóle to nikt Cie nie zmusza nawet do zaglądania do tego topica...ale jeśli chcesz sie wypowiedzieć, to napisz chociaz cos na temat...
A tak wogóle to założyłem ten temat zeby ogólnie pogadac o kobietach.o wszystkim co jest z nimi związane : o swoich aktualnych/byłych( jakie są, co nam sie w nich podoba/niepodoba, o ich zachowaniu), o tych, które nam si epodobają( najlepiej oczywiście z fotkami), o jakiś sposobach na podryw, o ich zachowaniach, których my faceci, nie rozumiemy, itp.Nikt tu nikogo, do niczego nie zmusi, jesli ktoś nie chce to niech po prostu sie nie wypowiada.Ale myśle ze dobrym pomysłem jest jakiś "off topic" na forum , bo jak widze w dyskusji ogólnej, to albo gadka o warze, albo o piciu, albo o jaraniu + robienie sobie GG( jak to ujął Tony) z ogólnego forum + troche "pedalskich" tekstów...Fakt, niektóre sa fajne i śmieszne, ale....z tym robieniem GG, to imo mała przesada....no ale cóż, każdy ma własne zdanie, prawda ? ;)Tak więc, jeśli wam si enie podoba ten topic, to przeciez nietrudno go zamknąć/usunąć....
Pozdrawiam,
Doovee
MaN-O-WaR
10th January 2006, 12:47 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
A po po drugie, co napisałes, to jeśli po to sie spotykasz z dziewczyną, żeby z nia w końcu zerwać to juz Twoja sprawa.Z tego co wiem, po to sie szuka dziewczyny, żeby z nią być na stałe, a nie myślec o tym, że i tak w końcu zerwiesz... Ja nie chodze, zeby potem zerwac - po prostu stwierdzam fakt, ze w momencie jak z Nia jestes to widzisz sprawy zupelnie inaczej... nie wiem czy zamiast widzisz nie powinienem napisac, ze przymykasz oko... Zreszta widze, ze mamy zupelnie odmienne zdanie na ten temat...
Harpoon
10th January 2006, 04:47 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
Ja nie chodze, zeby potem zerwac - po prostu stwierdzam fakt, ze w momencie jak z Nia jestes to widzisz sprawy zupelnie inaczej... nie wiem czy zamiast widzisz nie powinienem napisac, ze przymykasz oko... Zreszta widze, ze mamy zupelnie odmienne zdanie na ten temat...
tak tak ... tu nie chodzi o to ze nastawiasz sie ze z nia zerwiesz, ale jak juz sie roztajecie to z biegiem czasu patrzysz na sprawy troche innaczej.
oka teraz z inne beczki: raz jak jeszcze bylem ze swoja bo gdzies tam siedzimy i ogldamy film (zreszta nie wazne co i jaki) i powiedzial mniej wiecej takie zdanie: "jezu.... ja nie wyobrazam sobie byc z kims no konca zycia" - film byl chyba o jakims kolesiu co mial z 18 lat i sie hajtal. no i siedzimy dalej, potem pojechalem do domu i jak sie 3 dni pozniej zorientowalem, kobieta na mnie foch ze to wogole powiedzialem. dla mnie nie bylo to nic znaczacego, wogole nie odnosilo sie do naszego zwiazku, no ale zjaba dostalem... porylem sie jak zly ^^
MaN-O-WaR
10th January 2006, 05:07 PM
Harpoon napisał(a)
oka teraz z inne beczki: raz jak jeszcze bylem ze swoja bo gdzies tam siedzimy i ogldamy film (zreszta nie wazne co i jaki) i powiedzial mniej wiecej takie zdanie: "jezu.... ja nie wyobrazam sobie byc z kims no konca zycia" - film byl chyba o jakims kolesiu co mial z 18 lat i sie hajtal. no i siedzimy dalej, potem pojechalem do domu i jak sie 3 dni pozniej zorientowalem, kobieta na mnie foch ze to wogole powiedzialem. dla mnie nie bylo to nic znaczacego, wogole nie odnosilo sie do naszego zwiazku, no ale zjaba dostalem... porylem sie jak zly ^^ Bo laski zwracaja uwage na szczegoly, w przeciwienstwie do nas facetow. Poza tym zauwaz, ze ciezko jest ja zmusic do powaznej rozmowy - ona woli cos sobie ubzdurac w swojej glowie i sie poklocic :D Btw ja pare razy tez mialem podobne schizy -.- Generalnie teraz sobie daje spokoj z pannami - sesja sie zbliza szybkimi krokami i trzeba by sie tym zainteresowac :cool: Jak sie skonczy sesja to pewnie nie jedno napisze :D
_qOp_
10th January 2006, 06:01 PM
[BoS]Basior napisał(a)
Nie kłam qop tylko nie kłam;] nie klamie zobaczysz zrobie jej zdjecie jakos nie dlugo ze ma i bedziesz mial date na dole :P man of war nei jest panienka z netu ale na innych stronach sa jej fotki jeszcze a co do tej to bylem z ni ana tej sesji zdjeciowej ..... i polecam kazdemy chlopakowi ktory by chcial sie na takie cos wybrac z laska TO ZLY POMYSL !!!!!! siedzialem caly dzien najpierw u fryzjera puzniej u kosmetyczki i jeszcze jak ciuchy wybierali wiec wole jush isc na zakupy czy nawet na tytanica do kina niz na sesje :D
MaN-O-WaR
10th January 2006, 07:54 PM
_qOp_ napisał(a)
man of war nei jest panienka No dokladnie, bo ja chlopczyk jestem :p
Rake
11th January 2006, 03:59 PM
Originally posted by MaN-O-WaR
Ja nie chodze, zeby potem zerwac - po prostu stwierdzam fakt, ze w momencie jak z Nia jestes to widzisz sprawy zupelnie inaczej... nie wiem czy zamiast widzisz nie powinienem napisac, ze przymykasz oko... Zreszta widze, ze mamy zupelnie odmienne zdanie na ten temat...
I tu znowu sie nie do końca z Tobą zgodze.Bo ja znam wiele par , które rozeszły sie w "pokoju".Po prostu stwierdzili, że nie pasują do siebie, nic jush do siebie nie czują ( a bynajmniej jedno z nich ) i nie ma sensu tego dalej ciągnąć.Ostatnio właśnie jedna moja koleżanka rozstała się z chłopakiem po tym, jak byli ze sobą około 3 lat.A druga sprawa , to musze sie z Tobą zgodzić w jednej sprawie.Mamy całkowicie inne zdanie na "te" tematy.Ty uważasz( jak zresztą większość chłopaków ), że nie można pozwolić sobie na to, żeby dziewczyna weszła Ci na głowe.I bedziesz zapewne robił wszystko, abyś mógł robić, wszystko, co w/g Ciebie jest dla faceta normalne.Przykładowo( nie obraź sie jeśli tak w Twoim przypadku nie jest, chcę tylko podać przykład) dla Ciebie normalne bedzie pójście i spicie sie z qmplami, a ją to może denerwować, może Ci robic wymówki.I w/g Twej teorii taka sytuacja doprowadziła by zapewne między wami do kłótni, bo jak sam powiedziałeś "nie pozwoliłbyś sobie, aby weszła Ci na głowe i mówiła co Ci wolno a co nie".No i tyle miałbyś przygody z laską( z tego co mi wiadomo, większość NIE toleruje, gdy facet sie upija ).A wystarczyło by troche wyrozumiałości, zwykła rozmowa, lekkie ustępstwa z obu stron i było by dalej dobrze.Chodzi mi po prostu o to, że facetom( mówiąc ogólnie, nie o konkretnych przypadkach) brakuje wyrozumiałości, zrozumienia dla dziewczyn, ich zachowań, reakcji, itp.Faceci myślą że wszystko im wolno, że moga robić co chcą, a dziewczyna wszystko musi zrozumieć i zaakceptować, a jak nie to oni sobie znajdą inną.Wiele razy chłopak zrywa z dziewczyną, mimo że coś do niej czuje, TYLKO dlatego, że ona chce, żeby on poświęcał jej więcej czasu, żeby nie pił, żeby o niej pamiętał, itp.( przyszedł mi do głowy fajny przykład, ale nie chce mi sie teraz go pisać, bo to długo by było :p:p).Zazwyczaj facetom nawet nie przechodzi przez myśl, ze mogli by sie troche zmienić, pójśc na lekkie ustępstwa.I dlatego tyle związków sie rozpada.I potem najłatwiej jest zwalic wszystko na dziewczyne : że była za bardzo wymagająca, że nie potrafiła nic zrozumieć, że na nic nie pozwalała, obrażała sie za byle co, itp.A prawda jest taka, że facetom brakuje czułości, wyrozumiałości, i taktu( w zachowaniu i słowach).Ci, którzy mają, potrafią być z dziewczyną dłuuugo.I są sczęśliwi jak cholera;)
Oloos
11th January 2006, 07:42 PM
A ja stwierdzam, patrząc po tym co sam przeszedłem, że to dziewczyny szukają tej wolności. I o dziwo im bardziej facet się stara, tym bardziej im to nie odpowiada, bo to godzi w ich wolność...Prawda jest taka, że my nigdy nie będziemy się rozumieć...
MaN-O-WaR
11th January 2006, 09:30 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
I tu znowu sie nie do końca z Tobą zgodze.Bo ja znam wiele par , które rozeszły sie w "pokoju". A skad masz pewnosc, ze my sie nie rozeszlismy w pokoju?? Poklocilismy sie po jakims czasie.... w sumie z mojej winy, po czesci (jednak tej mniejszej) z jej... ale cicho bo wlasnie znowu rozmawiamy :p
Edit: ciekawe ile razy sie jeszcze poklocimy, zeby potem sie pogodzic :D
maryaChi
12th January 2006, 01:58 AM
Originally posted by [BoS]DooVee
I tu znowu sie nie do końca z Tobą zgodze.Bo ja znam wiele par , które rozeszły sie w "pokoju".Po prostu stwierdzili, że nie pasują do siebie, nic jush do siebie nie czują ( a bynajmniej jedno z nich ) i nie ma sensu tego dalej ciągnąć.Ostatnio właśnie jedna moja koleżanka rozstała się z chłopakiem po tym, jak byli ze sobą około 3 lat.A druga sprawa , to musze sie z Tobą zgodzić w jednej sprawie.Mamy całkowicie inne zdanie na "te" tematy.Ty uważasz( jak zresztą większość chłopaków ), że nie można pozwolić sobie na to, żeby dziewczyna weszła Ci na głowe.I bedziesz zapewne robił wszystko, abyś mógł robić, wszystko, co w/g Ciebie jest dla faceta normalne.Przykładowo( nie obraź sie jeśli tak w Twoim przypadku nie jest, chcę tylko podać przykład) dla Ciebie normalne bedzie pójście i spicie sie z qmplami, a ją to może denerwować, może Ci robic wymówki.I w/g Twej teorii taka sytuacja doprowadziła by zapewne między wami do kłótni, bo jak sam powiedziałeś "nie pozwoliłbyś sobie, aby weszła Ci na głowe i mówiła co Ci wolno a co nie".No i tyle miałbyś przygody z laską( z tego co mi wiadomo, większość NIE toleruje, gdy facet sie upija ).A wystarczyło by troche wyrozumiałości, zwykła rozmowa, lekkie ustępstwa z obu stron i było by dalej dobrze.Chodzi mi po prostu o to, że facetom( mówiąc ogólnie, nie o konkretnych przypadkach) brakuje wyrozumiałości, zrozumienia dla dziewczyn, ich zachowań, reakcji, itp.Faceci myślą że wszystko im wolno, że moga robić co chcą, a dziewczyna wszystko musi zrozumieć i zaakceptować, a jak nie to oni sobie znajdą inną.Wiele razy chłopak zrywa z dziewczyną, mimo że coś do niej czuje, TYLKO dlatego, że ona chce, żeby on poświęcał jej więcej czasu, żeby nie pił, żeby o niej pamiętał, itp.( przyszedł mi do głowy fajny przykład, ale nie chce mi sie teraz go pisać, bo to długo by było :p:p).Zazwyczaj facetom nawet nie przechodzi przez myśl, ze mogli by sie troche zmienić, pójśc na lekkie ustępstwa.I dlatego tyle związków sie rozpada.I potem najłatwiej jest zwalic wszystko na dziewczyne : że była za bardzo wymagająca, że nie potrafiła nic zrozumieć, że na nic nie pozwalała, obrażała sie za byle co, itp.A prawda jest taka, że facetom brakuje czułości, wyrozumiałości, i taktu( w zachowaniu i słowach).Ci, którzy mają, potrafią być z dziewczyną dłuuugo.I są sczęśliwi jak cholera;)
gadasz jak baba :D poczekaj troche. Jesteś ze swoją dziewczyną pol roku? Bardzo mało. Na początku wszystko jest fajne. Rezygnujesz z normalnych do tej pory dla ciebie rzeczy, nie grasz cw, bo akurat byla w okolicy i wpadla na 30min. Nie idziesz na piwo ze swoja byla klasa z LO bo dzień przed doszła do wniosku, że dawno nie byliście na zakupach i mimo że nie jest konieczne żeby sobie coś kupowala fajnie by bylo gdybyś z nią poszedł. I tu zaczynają się schody bo daleś sobie wejsć na głowę. Ofc idziesz z nia na zakupy, ona czuje się cudownie, bo siedzi na twojej głowie. Na każde kiwnięcie palcem jesteś u niej, idziesz z nią tu i tu. Czas mija. W końcu się do niej przyzwyczajasz. Poznajesz ją bliżej.. Seks z nią staje się czymś naturalnym ( a nie jak to bylo na początku czymś nieziemskim ), zaczynasz nawet dostrzegać jej wady (omg ona puszcza bąki!! jak to możliwe przecież jak ją pierwszy raz widzialem to nie było o tym mowy!! ):D. Tym bardziej że nie wymieniłeś w jej opisie nawet najmniejszej wady. Oczywiście nie zauważasz że jesteś u niej na każde kiwnięcie palcem... ¯e wtedy kiedy chcialbys ją zobaczyć ona coraz częściej akurat nie może, bo np umowila się z koleżanką na ploty. W tym miejscu już jesteś na straconej pozycji, bo ona jest przekonana, że ma cię dla siebie a ty ją tak średnio. Ona też przez ten czas, jak jesteście razem dostrzegła Twoje wady (kurde on moglby spać do południa!! a co ze śniadaniem, które zawsze miałam gotowe zanim się obudziłam?!). W tym momencie już raczej kwestią czasu jest jak ktoreś z was zerwie... Ty, bo ona ciągle marudzi, albo ona bo znalazla kogoś kto znowu robi jej sniadanie o 8rano w niedziele..
¯yczę Ci naprawde jak najlepiej, żeby się wam ukladalo tak jak teraz do końca życia. Tylko że reguła jest taka, że naprawde dobre związki nie rodzą się w ten sposób co Twoj. Zauważ że nawet na forum masz jej zdjęcie, jako avatar :o dla mnie to dziwne. Taki swojego rodzaju przykład jak mocno na jej punkcie oszalałeś. Jest dla Ciebie wszystkim... Jakby zerwała, tobys przez rok żył w celibacie nie mowiac juz o znalezieniu pary ...
Najlepsze związki rodzą się z przyjaźni, równości obu stron. Często nawet nie ma nawet najmniejszej sympatii miedzy obojgiem - wrecz przeciwnie. Nie ma możliwości żeby dać sobie wejsc na glowe. Oczywiście nie jest tak że niewolno jej powiedziec komplementu, czy wychodzić z nią gdzieś przez tydzień dzień w dzien - kiedyś przeciez bedziecie sie mieli czasem 24h na dobe. Chodzi o to wejście na głowę, które kończy się w 90% płaczem.
Skąd te przekonania? Z doświadczenia i obserwacji. Po prostu temat jest moim zdaniem nie tu gdzie powinien. Tu gramy w wara, nie opowiadamy o tym swoim dziewczynom i nie uwazam żeby o dziewczynach trzeba bylo opowiadać warowi. Napisalem dość zdecydowanie, bo odnosze wrazenie ze przez te pol roku zdobyles całą możliwą wiedzę odnośnie kobiet. Jak bedziemy po 50tce wtedy ew bedziemy mogli przedstawic pewne konkrety na ten temat. Moj post to tez nie konkret, ale kontrargument na Twoj... Co nie zmienia faktu że imo Twoje przekonania są dalekie od prawdy.
mimo to jeszcze raz - powodzenia dalej!
TonyC
12th January 2006, 04:56 PM
100% zgadzam sie z Maryachim (odnośnie kobiet nie akurat o Twojej Doovee)
Harpoon
12th January 2006, 06:19 PM
TonyC napisał(a)
100% zgadzam sie z Maryachim (odnośnie kobiet nie akurat o Twojej Doovee)
no mariachi naprawde porzezbil;]
ciezko mi sie co o tym powiedziec bo moj najdluzszy zwiazek trwal 7 miesiecy i po tym koniec. aczkolwiek zgodze sie z wieksza czescia twojej wypowiedz, moze tylko w jednej czesci bede polemizowal:
Tu gramy w wara, nie opowiadamy o tym swoim dziewczynom i nie uwazam żeby o dziewczynach trzeba bylo opowiadać warowi.
zaraz zaraz. wlasnie chodzi o to ze my tu wcale nie gadamy tu tylko o warze, bo gdyby tak bylo to mialbym moze 100 postow. takie dyskusje sa jak najbardzoej na miejscu imo.
zwroc uwage ze ten temat wzbudza sporo zainteresowanie i juz kilka podobnych tematow przez te poltora roku tutaj bylo, przynajmniej nie jest nudno... jest o czym pogadac...
Oloos
12th January 2006, 07:19 PM
Ja również zgadzam się z Marianem. Doświadczenie górą...A nawet kiedy będziesz myślał, że jesteś doświadczony to i tak może się okazać, że się przejedziesz, bo nie poznałeś swojej panny na tyle dobrze. Pozdrawiam. :)
Bodek
12th January 2006, 07:23 PM
maryaChi napisał(a)
gadasz jak baba :D poczekaj troche. Jesteś ze swoją dziewczyną pol roku? Bardzo mało. Na początku wszystko jest fajne. Rezygnujesz z normalnych do tej pory dla ciebie rzeczy, nie grasz cw, bo akurat byla w okolicy i wpadla na 30min. Nie idziesz na piwo ze swoja byla klasa z LO bo dzień przed doszła do wniosku, że dawno nie byliście na zakupach i mimo że nie jest konieczne żeby sobie coś kupowala fajnie by bylo gdybyś z nią poszedł. I tu zaczynają się schody bo daleś sobie wejsć na głowę. Ofc idziesz z nia na zakupy, ona czuje się cudownie, bo siedzi na twojej głowie. Na każde kiwnięcie palcem jesteś u niej, idziesz z nią tu i tu. Czas mija. W końcu się do niej przyzwyczajasz. Poznajesz ją bliżej.. Seks z nią staje się czymś naturalnym ( a nie jak to bylo na początku czymś nieziemskim ), zaczynasz nawet dostrzegać jej wady (omg ona puszcza bąki!! jak to możliwe przecież jak ją pierwszy raz widzialem to nie było o tym mowy!! ):D. Tym bardziej że nie wymieniłeś w jej opisie nawet najmniejszej wady. Oczywiście nie zauważasz że jesteś u niej na każde kiwnięcie palcem... ¯e wtedy kiedy chcialbys ją zobaczyć ona coraz częściej akurat nie może, bo np umowila się z koleżanką na ploty. W tym miejscu już jesteś na straconej pozycji, bo ona jest przekonana, że ma cię dla siebie a ty ją tak średnio. Ona też przez ten czas, jak jesteście razem dostrzegła Twoje wady (kurde on moglby spać do południa!! a co ze śniadaniem, które zawsze miałam gotowe zanim się obudziłam?!). W tym momencie już raczej kwestią czasu jest jak ktoreś z was zerwie... Ty, bo ona ciągle marudzi, albo ona bo znalazla kogoś kto znowu robi jej sniadanie o 8rano w niedziele..
¯yczę Ci naprawde jak najlepiej, żeby się wam ukladalo tak jak teraz do końca życia. Tylko że reguła jest taka, że naprawde dobre związki nie rodzą się w ten sposób co Twoj. Zauważ że nawet na forum masz jej zdjęcie, jako avatar :o dla mnie to dziwne. Taki swojego rodzaju przykład jak mocno na jej punkcie oszalałeś. Jest dla Ciebie wszystkim... Jakby zerwała, tobys przez rok żył w celibacie nie mowiac juz o znalezieniu pary ...
Najlepsze związki rodzą się z przyjaźni, równości obu stron. Często nawet nie ma nawet najmniejszej sympatii miedzy obojgiem - wrecz przeciwnie. Nie ma możliwości żeby dać sobie wejsc na glowe. Oczywiście nie jest tak że niewolno jej powiedziec komplementu, czy wychodzić z nią gdzieś przez tydzień dzień w dzien - kiedyś przeciez bedziecie sie mieli czasem 24h na dobe. Chodzi o to wejście na głowę, które kończy się w 90% płaczem.
Skąd te przekonania? Z doświadczenia i obserwacji. Po prostu temat jest moim zdaniem nie tu gdzie powinien. Tu gramy w wara, nie opowiadamy o tym swoim dziewczynom i nie uwazam żeby o dziewczynach trzeba bylo opowiadać warowi. Napisalem dość zdecydowanie, bo odnosze wrazenie ze przez te pol roku zdobyles całą możliwą wiedzę odnośnie kobiet. Jak bedziemy po 50tce wtedy ew bedziemy mogli przedstawic pewne konkrety na ten temat. Moj post to tez nie konkret, ale kontrargument na Twoj... Co nie zmienia faktu że imo Twoje przekonania są dalekie od prawdy.
mimo to jeszcze raz - powodzenia dalej! qrde prawie moja histroja ... po drodze sie sprzeciwiłem i koniec....
maryaChi
12th January 2006, 09:34 PM
Originally posted by TonyC
100% zgadzam sie z Maryachim (odnośnie kobiet nie akurat o Twojej Doovee)
a co ja o Jego dziewczynie powiedzialem? :) mi sie wdaje ze nic, aczkolwiek jesli tak sie komus wydaje to informuje - nie mialem tego na celu.
Rake
13th January 2006, 12:22 PM
Originally posted by maryaChi
gadasz jak baba :D poczekaj troche. Jesteś ze swoją dziewczyną pol roku? Bardzo mało. Na początku wszystko jest fajne. Rezygnujesz z normalnych do tej pory dla ciebie rzeczy, nie grasz cw, bo akurat byla w okolicy i wpadla na 30min. Nie idziesz na piwo ze swoja byla klasa z LO bo dzień przed doszła do wniosku, że dawno nie byliście na zakupach i mimo że nie jest konieczne żeby sobie coś kupowala fajnie by bylo gdybyś z nią poszedł. I tu zaczynają się schody bo daleś sobie wejsć na głowę. Ofc idziesz z nia na zakupy, ona czuje się cudownie, bo siedzi na twojej głowie. Na każde kiwnięcie palcem jesteś u niej, idziesz z nią tu i tu. Czas mija. W końcu się do niej przyzwyczajasz. Poznajesz ją bliżej.. Seks z nią staje się czymś naturalnym ( a nie jak to bylo na początku czymś nieziemskim ), zaczynasz nawet dostrzegać jej wady (omg ona puszcza bąki!! jak to możliwe przecież jak ją pierwszy raz widzialem to nie było o tym mowy!! ):D. Tym bardziej że nie wymieniłeś w jej opisie nawet najmniejszej wady. Oczywiście nie zauważasz że jesteś u niej na każde kiwnięcie palcem... ¯e wtedy kiedy chcialbys ją zobaczyć ona coraz częściej akurat nie może, bo np umowila się z koleżanką na ploty. W tym miejscu już jesteś na straconej pozycji, bo ona jest przekonana, że ma cię dla siebie a ty ją tak średnio. Ona też przez ten czas, jak jesteście razem dostrzegła Twoje wady (kurde on moglby spać do południa!! a co ze śniadaniem, które zawsze miałam gotowe zanim się obudziłam?!). W tym momencie już raczej kwestią czasu jest jak ktoreś z was zerwie... Ty, bo ona ciągle marudzi, albo ona bo znalazla kogoś kto znowu robi jej sniadanie o 8rano w niedziele..
¯yczę Ci naprawde jak najlepiej, żeby się wam ukladalo tak jak teraz do końca życia. Tylko że reguła jest taka, że naprawde dobre związki nie rodzą się w ten sposób co Twoj. Zauważ że nawet na forum masz jej zdjęcie, jako avatar :o dla mnie to dziwne. Taki swojego rodzaju przykład jak mocno na jej punkcie oszalałeś. Jest dla Ciebie wszystkim... Jakby zerwała, tobys przez rok żył w celibacie nie mowiac juz o znalezieniu pary ...
Najlepsze związki rodzą się z przyjaźni, równości obu stron. Często nawet nie ma nawet najmniejszej sympatii miedzy obojgiem - wrecz przeciwnie. Nie ma możliwości żeby dać sobie wejsc na glowe. Oczywiście nie jest tak że niewolno jej powiedziec komplementu, czy wychodzić z nią gdzieś przez tydzień dzień w dzien - kiedyś przeciez bedziecie sie mieli czasem 24h na dobe. Chodzi o to wejście na głowę, które kończy się w 90% płaczem.
Skąd te przekonania? Z doświadczenia i obserwacji. Po prostu temat jest moim zdaniem nie tu gdzie powinien. Tu gramy w wara, nie opowiadamy o tym swoim dziewczynom i nie uwazam żeby o dziewczynach trzeba bylo opowiadać warowi. Napisalem dość zdecydowanie, bo odnosze wrazenie ze przez te pol roku zdobyles całą możliwą wiedzę odnośnie kobiet. Jak bedziemy po 50tce wtedy ew bedziemy mogli przedstawic pewne konkrety na ten temat. Moj post to tez nie konkret, ale kontrargument na Twoj... Co nie zmienia faktu że imo Twoje przekonania są dalekie od prawdy.
mimo to jeszcze raz - powodzenia dalej!
Toś mnie zjechał:p
No więc tak....po pierwsze.Z ręka na sercu moge powiedzieć, że jeszcze z NICZEGO dla niej nie zrezygnowałem( tzn., żeby byc szczerym, z niczego, co było dla mnie w jakis sposób ważne, bo np. rezygnacja z obejrzenia jakiegoś filmu na kompie, który moge obejrzeć później, dla spotkania z nią nie jest czyms zbyt wyjątkowym czy ważnym).Dalej żyję tak jak zyłem.Za kilka tyg, założę sobie neta i bedę grał znowu w wara( non stop o tym myśle), a może nawet CW.I wtedy bedziesz mógł ocenić, czy zrezygnuję z jakiejś ważnej klanówki dla niej.Ona postępuje podobnie : tzn. nie rezygnuje dla mnie z tego, co do tej pory było dla niej ważne.I chyba właśnie dlatego potrafimy sie dogadać.
Po drugie...co do avka, to nie mam ochoty tego komentować.Po prostu go zmienie.Zastanawia mnie tylko, dlaczego, gdy miałem wcześniej inną dziewczynę w avku, to nikt sie nie czepiał ( nawet nie pytał kto o jest).A trwało to kilka miechów zanim zmieniłem.Dlatego że nie otworzyłem topicu o dziewczynach ?Zrobiłem to teraz, bo wydaje mi sie ze w końcu, po kilku latach znalazłem odpowiednią dziewczynę.I chciałem o tym pogadać, posłuchac o waszych byłych/aktualnych.Przeczytać wasze zdanie na temat kobiet, może jakies wskazówki, porady, itp.I niestety dopiero Twój post, coś na ten temat wnosi.Wystarczy przejrzec pierwsze 20 postów, żeby zobaczyc ze może z 5 jest WOGÓLE na temat( MoWa, Harpoona).Myślałem że można bedzie pogadać na jakiś inny temat, ale widac myliłem się( choć pewnie gdybym załozył jakiś topic o alkoholu to dyskusja byłaby że hohoho;))
W trzeciej kwestii musze sie z Toba zgodzić w dużej części, bo jakby zerwała, to naprawde byłoby mi szkoda.Z niejedną, dziewczyną miałem jush kontakt, wiele znam lepiej od niej, a mimo to, z żadną nie potrafiłem się dogadać tak dobrze, jak z nią.
Po czwarte...moja opinia na temat kobiet pochodzi podobnie jak Twoja z doświadczenia i obserwacji.Tak sie składa ze mam kilka bardzo dobrych koleżanek, które bardzo często rozmawiaja ze mną o facetach.O swoich/byłych, o tym jak sie oni zachowują, o o ich( dziewczyn) oczekiwaniach, pragnieniach, wyobrażeniach związku, itp.Podobne rozmowy prowadze czasami z qmplami, co mają dziewczyny.Tak wiec mysle ze moge cokolwiek na ten temat powiedziec, bo miałem jush kontakty z wieloma dziewczynami( o róznych charakterach/osobowościach/upodobaniach/wizjach związku z chłopakiem) i różnie się one kończyły.I fakt, że mam dziewczyne właściwie nie wpływa na moja opinie o kobietach, bo niemal identyczną miałem, zanim zaczęliśmy chodzić( niezależnie czy mi wierzysz czy nie).
Na koniec dorzuce coś od siebie.Thx za posta, imo wrzcił on wiele do dyskusji.W dużej części masz racje.Widać że masz pojęcie i można by z Tobą pogadać o tych sprawach.Muszę powiedziec że Twoja wypowiedź dała mi dużo do myślenia.Bo prawdą jest, że tylko związki rodzące sie w równości mają szansę przetrwania.Jeśli facet z czegoś rezygnuje to i kobieta powinna, i vice wersa.Związek powinien byc oparty na zrozumieniu, i jeśli jedna strona za bardzo podporządkowuje sie drugiej to raczej nie ma on przyszłości.Problem w tym, że to zazwyczaj facet nie rozumie kobiety i nie zauważa nawet jak wiele ona dla niego robi.Trzeba pamiętać, że jeśli się chce mieć dziewczynę, to z czegoś TRZEBA rezygnować.Trzeba umieć zrozumieć tą drugą osobę, jej zachowania i reakcje, czasem z czegoś dla niej zrezygnować i umieć zauważyć, że ona także wiele razy z czegoś rezygnuje, nawet o tym nie wspominając, bo dla niej to normalne.
To właśnie miałem na myśli, pisząc poprzedniego posta.A co do topicu....chyba nie ma on na tym forum przyszłości, więc możecie go zamknąć.Widać bosowicze nie mają ochoty gadać o dziewczynach( choć wydaje mi się że tak naprawde wielu po prostu nie ma o czym rozmawiać/wstydzi się lub nie miało doświadczeń z dziewczynami.Niestety, dziewczyny sa troche bardziej skomplikowane niż war, dota czy picie.Jak czasami słysze rozmowy facetów o laskach, to wychodzi że dziewczyny sa dla całowania się, seksu, czy ozdoby faceta, podobnie jak samochody...).Tak więc występuje z propozycją o zamknięcie tego topica.Głosem większości, został uznany za bezsensowny:rolleyes:
Pozdro,
Doovee.
P.S.
Jeszcze raz dzięki za wypowiedź Maryachi.Dość ciekawa i dająca wiele do myślenia.No i dzięki za zyczenia :D
THE_WORLD_SUCKS
13th January 2006, 12:41 PM
kurde chyba zostane gejem bo to widze z laska to za skomplikowane jest :P
ShaQu
13th January 2006, 01:02 PM
THE_WORLD_SUCKS napisał(a)
kurde chyba zostane gejem bo to widze z laska to za skomplikowane jest :P Heh przeciez mi pisales ze juz jestes ...:confused: (joke oczywiscie :o)
maryaChi
13th January 2006, 01:41 PM
No i jeszcze zapomnialem dodac do poprzedniego, ze związek idealny... to bardzo rzadkie zjawisko.
Biorac pod uwage fakt że facet i kobieta roznia sie niemilosiernie. I pod wzgledem budowy ciala , charakterów, poczucia humoru, zainteresowań, podejscia do życia itd itd (mogbym wymieniac do jutra :D) i faktem że w oczach lasek facet to świnia, a w naszych laski sa nie do zrozumienia, mowia szyfrem, wogole to kobieta zmienna jest i nie wiadomo tak naprawde co bedzie czula do Ciebie jutro, zwiazek taki jest niemal niemozliwy :)
Zreszta masz racje topik trza zamknac bo ludzie wbijaja tylko gupie gadki typu "zostane gejem", "juz jestes gejem" etc
Harpagan_THC
13th January 2006, 03:08 PM
maryachi osobiscie mysle ze wogóle nie ma związków idealnych tak jak nie ma idealnych ludzi , a to ze kobieta sie rózni od faceta i zmienną jest to chyba kazdy wie (jak jestes takim znawcą kobiet to napisz cos czego jeszcze nie wiem)
maryaChi
13th January 2006, 03:42 PM
1 - a skad ja mam wiedziec czego ty jeszcze nie wiesz? ;o
2 - nigdy nie powiedzialem ze jestem znawca kobiet - nawet zaznaczylem ze to co pisze to zadne konkrety nie sa :) a jak chcesz pogadac to powiedz cos zebym mogl odpowiedziec, bo tekst w stylu "napisz czego nie wiem" nie skloni mnie do dyskusji ~~
3 - jesli chciales powiedziec ze wiesz juz wszystko to chetnie posluchamy, bo narazie nic nam nie powiedziales :D
ShaQu
13th January 2006, 05:28 PM
maryaChi napisał(a)
Zreszta masz racje topik trza zamknac bo ludzie wbijaja tylko gupie gadki typu "zostane gejem", "juz jestes gejem" etc Wiesz co to zart??
maryaChi
13th January 2006, 07:11 PM
Wiem, ale nic nie wniosly do tego topa. skoro tlyko doovee i ja sie wypowiadamy, to raczej lipa... biorac pod uwage ze sa latwiejsze komunikatory (np gg) do rozmowy 2ch osob, mozna ten topic zamknac.
Harpagan_THC
13th January 2006, 07:25 PM
no , tez bym zapalil jakiegos topa
Blahy Peter
14th January 2006, 01:30 AM
Originally posted by Harpagan_THC
no , tez bym zapalil jakiegos topa
to mnie juz totalnie rozlozylo :D bos nie jest normalny
MaN-O-WaR
14th January 2006, 04:42 PM
Blahy Peter napisał(a)
bos nie jest normalny A czy kiedykolwiek byl?? Btw panowie nie robcie offtopa bo sie zapowiadal dobry temat do dyskusji, ale z tego co widze robi sie gowno... Jak nie macie nic madrego do napisania to lepiej nie piszcie i idzcie sobie nabijac posty na ogolnym :)
Rake
17th January 2006, 01:24 PM
Originally posted by MaN-O-WaR
Btw panowie nie robcie offtopa bo sie zapowiadal dobry temat do dyskusji, ale z tego co widze robi sie gowno...
No ja na początku myślałem podobnie.Ale teraz widze, że o dziewczynach to mozna pogadać tylko z nielicznymi....tak czy siak, będę czasem tu zaglądał, może ktos coś dorzuci, to chętnię odpowiem;)
Cya,
DooVee.
MaN-O-WaR
17th January 2006, 04:55 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
tak czy siak, będę czasem tu zaglądał, może ktos coś dorzuci, to chętnię odpowiem;) Ja cos moze napisze dopiero po sesji, bo teraz nie planuje kobiety w moim zyciu, ze wzgledu na sesje - fakt, faktem ze to samo wychodzi, wiec sie zobaczy :D
Btw ja z moja poprzednia jestem teraz na ukladzie typowo przyjacielskim.... Ukladalo nam sie niezle, znalismy sie z miesiac a potem sie okazalo ze ona najprawdopodobniej sie przeprowadza i postanowilismy przejsc na grunt kolezenski. Powiem tylko tyle, ze obecnie sie nie zanosi na to, zeby ona jednak wyjechala, ale juz nic z tego nie bedzie, bo przez ten czas sie lepiej poznalismy i patrzelismy na siebie z innej perspektywy, przez co razem stwierdzilismy, ze do siebie nie pasujemy aczkolwiek najprawdopodobniej bedziemy przyjaciolmi, bo dalej mamy do siebie zaufanie i strasznie lubimy ze soba rozmawiac :D
masco
21st January 2006, 11:29 PM
Od dawna przygladam się waszej dyskusji i stwierdzam ze to najlepszy moment na dołączenie się do niej :D Jak do tej pory wytrzymywałam z wami ale teraz przeginacie :D widziałam tu już rozne posty ale takiego tematu jeszcze nie było :Dz tego co tu zauważyłam szukacie istot idealnych, i idealnych bądz wiecznych związków. No to teraz się trzymajcie bo powiem wam coś ....... kobiety nie sa z innej planety, nie róznimy sie tak bardzo... wszyscy pragniemy miłości i tylko od nas zalezy ile potrafimy z siebie dać, a nie ile brać!
Harpoon
22nd January 2006, 02:26 AM
Originally posted by masco
Od dawna przygladam się waszej dyskusji i stwierdzam ze to najlepszy moment na dołączenie się do niej :D Jak do tej pory wytrzymywałam z wami ale teraz przeginacie :D widziałam tu już rozne posty ale takiego tematu jeszcze nie było :Dz tego co tu zauważyłam szukacie istot idealnych, i idealnych bądz wiecznych związków. No to teraz się trzymajcie bo powiem wam coś ....... kobiety nie sa z innej planety, nie róznimy sie tak bardzo... wszyscy pragniemy miłości i tylko od nas zalezy ile potrafimy z siebie dać, a nie ile brać!
no wlasnie tu nie chodzi to ... chyba jednak zle to zrozumialas.
my [mow, mariaczi, ja w sumie tez] upieramy sie przy tym ze z czasem zwiazek doovee`iego ulegnie troche zmianie. oprocz tego padaly tam rozne texty "aby nie pozwolic sobie wejsc w glowe" etc. i jak to miariachi [chyba] dobrze zauwazyl najlepsze zwiazki powstaja z przyjazni... dlaczego?
poniewaz nie odczuwamy pewnego rodzaju rozczarowania, zwiazanego z nie dokladnym poznaniem innej osoby- zawodzimy sie niej. jednakze chyba zwiazek rodzi sie z przyjazni gdzie dwie osoby sie lepiej znaja, wiedza czego sie po sobie spodziewac, znaja swoje WADY i ZALETY, a mimo to akceptuja je etc dzieki czemu zwiazek [moim zdaniem] ma wieksze szanse na "rozwoj" i przetrwanie [czyt. prawdziwa milosc ;p]
pozwole sobie jeszcze przytoczyc taki maly cytacik
"Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi,.. stają się w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią naszego życia, to chcą je zmieniać. Jeśli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni. Ponieważ ludziom wydaje sie, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie. Natomiast nikt nie wie jak powinien przeżyć własne życie." Paulo Coelho- "Alchemik"
[BoS]Basior
22nd January 2006, 11:14 AM
"Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi,.. stają się w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią naszego życia, to chcą je zmieniać. Jeśli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni. Ponieważ ludziom wydaje sie, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie. Natomiast nikt nie wie jak powinien przeżyć własne życie." Paulo Coelho- "Alchemik"
Harpoonie ten cytat nie do konca oddaje twoje slowa;], że najlepsza milosc jest z przyjazni.Do konca tak nie jest.Według mnie jesli laska szuka w tobie przyjaciela to sie w tobie nie zakocha;]Dlaczego? Bo dziewczyna która traktuje cie jak przyjaciela zwierza ci się z wszystkiego jak swojej najlepszej przyjaciółce. A do takich rzeczy nie wolno dopuszczac.
Teraz ja dam cytat:P
Trudno jest jednocześnie zachowywać się jak przyjaciel i ten wymarzony partner. Kobieta szuka u nich zupełnie różnych cech, które niestety ciężko pogodzić w jednej osobie. Wybieraj więc: czy to Ty będziesz ją kochał, czy nadal będziesz od niej wysłuchiwał jak robią to inni?
masco
22nd January 2006, 01:31 PM
Zgadzam się, że z czasem każdy zwiazek się zmienia staje się dojrzalszy - to jest nieuniknione.Ludzie coraz bardziej zaczynają sobie ufać ich miłość się zmienia od zauroczenia poprzez namiętność by dojść do spokojnej egzystęcji we dwoje:D. Miłość rodzi się w roznych warunkach - z nienawiści z przyjaźni czasem sama przychodzi nieproszona :D Twoja przyjaciółka Basiek może cię kochać bo zawsze jesteś dla niej facetem - nie przyjaciółką :D ( i przynajmniej ja tak uwazam, że nigdy ci wszystkiego nie powie) a przynajmniej tego że się jej podobasz i szuka z tobą wspolnej więzi. No nie wiem jak zniewieścialy musiałby byc ten facet żebym potraktowała go jak przyjaciółke:D
Phob
22nd January 2006, 02:43 PM
lol. zebym i ja pisal w takim topicu. zle ze mna :D ale do rzeczy: sadze ze przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna nie istnieje. moze wystepowac ale (UWAGA) tylko wtedy kiedy nie czuje sie do siebie ZADNEGO pociagu seksualnego. w kazdym innym przypadku jest to jakiegos rodzaju udawanie (przynajmniej jednej ze stron) ze chce sie byc tylko przyjacielem.
moja uwaga nie odnosi sie do osob ktore juz sa parami i sadza ze tez i przyjaciolmi...
Harpoon
22nd January 2006, 03:37 PM
Originally posted by Phob
lol. zebym i ja pisal w takim topicu. zle ze mna :D ale do rzeczy: sadze ze przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna nie istnieje. moze wystepowac ale (UWAGA) tylko wtedy kiedy nie czuje sie do siebie ZADNEGO pociagu seksualnego. w kazdym innym przypadku jest to jakiegos rodzaju udawanie (przynajmniej jednej ze stron) ze chce sie byc tylko przyjacielem.
wlasnie o cos takiego mi rowniez chodzi.
Do konca tak nie jest.Według mnie jesli laska szuka w tobie przyjaciela to sie w tobie nie zakocha;]Dlaczego? Bo dziewczyna która traktuje cie jak przyjaciela zwierza ci się z wszystkiego jak swojej najlepszej przyjaciółce. A do takich rzeczy nie wolno dopuszczac.
ja nie mowie ze zawsze do tego dochodzi, ale gdy juz sie tak stanie [widze to po moich dobrych znajomych] to takie zwiazki maja najmniej problemow, bardzo dobrze sie rozumieja jedni z drugimi, rozmieja swoje potrzeby etc..
powiedz mi jeszcze skad jest ten cytat ;]
moj jak pewnie zauwazyles z "alchemika" swietna ksiazka, naprawde warto przeczytac ^^
Harpagan_THC
22nd January 2006, 03:54 PM
Phob napisał(a)
lol. zebym i ja pisal w takim topicu. zle ze mna :D ale do rzeczy: sadze ze przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna nie istnieje. moze wystepowac ale (UWAGA) tylko wtedy kiedy nie czuje sie do siebie ZADNEGO pociagu seksualnego. w kazdym innym przypadku jest to jakiegos rodzaju udawanie (przynajmniej jednej ze stron) ze chce sie byc tylko przyjacielem.
moja uwaga nie odnosi sie do osob ktore juz sa parami i sadza ze tez i przyjaciolmi...
zgadzam sie z tym w 100% ,bo mialem tylko jedną prawdziwą przyjaciulke i odziwo nie pociągala mnie sexualnie, ale czulem sie dobrze jako powiernik jej zwierzen .
Goocio
22nd January 2006, 08:57 PM
Lucyna czy Qla ?
swoja droga fajna akcja z Qla kolo perly, niezwykle efektowne salto przez barierke :D
Harpagan_THC
22nd January 2006, 11:07 PM
saltem kcialem przycynic :> , ale ta przyjaciulka to calkiem inna osoba
PlaYeR_GoSu.
27th January 2006, 11:33 PM
ostanio na 18-stce u qmla poznalem sobie fajna dziewczyne a oto jej fotka podaba wam sie ?:>
PlaYeR_GoSu.
27th January 2006, 11:36 PM
a z ta bylem na polmetku
wiec ktora mam wybrac
btw. obydiwe sa fajne z charkteru czekam na szybka odp!!
ShaQu
28th January 2006, 12:38 AM
bierz sie za karolcie :p
PlaYeR_GoSu.
28th January 2006, 01:07 AM
ShaQu napisał(a)
bierz sie za karolcie :p twoja opinie znam :P
btw. Karolica to ta pierwsza :)
Harpoon
28th January 2006, 04:45 PM
eeeee.... lol ?
sam wybierz ktora ci sie bardziej podoba a nie sugeruj sie opinia innych ;o
MaN-O-WaR
28th January 2006, 04:53 PM
Harpoon napisał(a)
eeeee.... lol ?
sam wybierz ktora ci sie bardziej podoba a nie sugeruj sie opinia innych ;o True. Btw ja mialem jakies 3 miechy temu podobny dylemat i uwierz mi, ze najlepiej zyc z obiema na wolnej stopie - jakies piwko razem, impreza oczywiscie tak, ale nic nie deklarowac tylko starac sie troche poznac jedna i druga, a z czasem nie bedziesz mial dylematu tylko po prostu bedziesz wiedzial :)
PlaYeR_GoSu.
28th January 2006, 05:39 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
True. Btw ja mialem jakies 3 miechy temu podobny dylemat i uwierz mi, ze najlepiej zyc z obiema na wolnej stopie - jakies piwko razem, impreza oczywiscie tak, ale nic nie deklarowac tylko starac sie troche poznac jedna i druga, a z czasem nie bedziesz mial dylematu tylko po prostu bedziesz wiedzial :)
hmm no ale ta drauga znam juz hmmm 5 lat ;] i dobrze ja znam i kiedys bylo bardzo bardzo blisko do deklarowania sie ;] no ale nie wyszylo i teraz znowu BaSs w akcij a ta Karolina to poznalem hmm 2 tygodnie temu i gadam sobie z nia na GG ;] sie zobaczy co i jak bedzie ;]
btw. dzeki za rade
MaN-O-WaR
28th January 2006, 07:54 PM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
hmm no ale ta drauga znam juz hmmm 5 lat ;] i dobrze ja znam i kiedys bylo bardzo bardzo blisko do deklarowania sie ;] no ale nie wyszylo i teraz znowu BaSs w akcij a ta Karolina to poznalem hmm 2 tygodnie temu i gadam sobie z nia na GG ;] sie zobaczy co i jak bedzie ;]
btw. dzeki za rade Tak czy owak sie nie spiesz, a sam zobaczysz, ze sie samo ulozy. Tylko jak juz bedziesz wiedzial to nie czekaj - z reguly wiem, ze to nie pomaga... Laska sobie chyba po pewnym czasie zaczyna wkrecac, ze Ci na niej nie zalezy, ale od tego chyba mamy specjaliste - mam na mysli Masco. W koncu sama reprezentuje tutaj plec piekna ;)
Edit: A i jeszcze jedno - nie sugeruj sie opiniami innych, bo to w koncu Ty z nia bedziesz a nie ktos ;) ...... choc fakt, ze przyjemnie jest uslyszec od kumpli tekst 'fajna dupa' :D
PlaYeR_GoSu.
28th January 2006, 08:08 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
A i jeszcze jedno - nie sugeruj sie opiniami innych, bo to w koncu Ty z nia bedziesz a nie ktos ;) ...... choc fakt, ze przyjemnie jest uslyszec od kumpli tekst 'fajna dupa' :D hmm a tak z wygąlu to ktora lepsza ??
a tak wogule to dzis lece na dyskoteke i ta Karolina tez tam bedzie to moze cos z tego wyjdzie :)
tylko lipa ze nie bede pil bo na trzezwo to jakas rozmowa dretwa :P
MaN-O-WaR
28th January 2006, 08:13 PM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
hmm a tak z wygąlu to ktora lepsza ?? Imho ta u gory
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
a tak wogule to dzis lece na dyskoteke i ta Karolina tez tam bedzie to moze cos z tego wyjdzie :) Have fun :D
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
tylko lipa ze nie bede pil bo na trzezwo to jakas rozmowa dretwa :P LoL?? Uwazasz, ze (sorry za okreslenie) ale pierdolenie glupot po pijaku jest lepsze od normalnej rozmowy?? Btw ja najlepsze rozmowy z laskami zawsze mialem na trzezwo. Jak sie wyluzujesz i bedziesz soba to uwierz mi, ze zrobisz na niej lepsze wrazenie niz po pijaku ;)
PlaYeR_GoSu.
28th January 2006, 08:36 PM
hmm ale nie oto mi chodzilo zeby sie najebac jak szpadel tylko wlasnie tak zeby zrobic z siebie "luzaka" tak odrazu lepiej ;]
ale dzieki za rady jednak pijemy dzis z chapalem - on mnie namowil ;/
wkoncu ma 50zl i stawia, kto by nie skorzystal ;]
btw. Man ty sie znasz na laskach zauwazylem ;] dzeki
ShaQu
28th January 2006, 08:48 PM
[QUOTE]PlaYeR_GoSu. napisał(a)
[B]hmm ale nie oto mi chodzilo zeby sie najebac jak szpadel tylko wlasnie tak zeby zrobic z siebie "luzaka" tak odrazu lepiej ;]
ale dzieki za rady jednak pijemy dzis z chapalem - on mnie namowil ;/
wkoncu ma 50zl i stawia, kto by nie skorzystal ;]
Alez wam kit wciska :D
PlaYeR_GoSu.
28th January 2006, 09:36 PM
jasne nie wiesz o co chodzi to stfu!
PlaYeR_GoSu.
29th January 2006, 07:28 PM
heh nic nie wyszlo i nie wyjdzie jadnak ta karolina to pojebana jest, ja pszyszedlem na dyskoteke o 23 a ona byly chyba cos kolo 21 i ja tu podchodze do niej a ona se tanczy z jakim frajerem, no to co powiedziec na to czesc i nara ;/
MaN-O-WaR
29th January 2006, 10:25 PM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
heh nic nie wyszlo i nie wyjdzie jadnak ta karolina to pojebana jest, ja pszyszedlem na dyskoteke o 23 a ona byly chyba cos kolo 21 i ja tu podchodze do niej a ona se tanczy z jakim frajerem, no to co powiedziec na to czesc i nara ;/ LoL nie rozumiem o co Ty masz do niej pretensje. Stary to jest tylko taniec, a oczywiste jest, ze nie bedzie tanczyc sama :D Keep your head up i sie nie obrazaj tylko dzialaj :)
ShaQu
29th January 2006, 10:28 PM
bass ma racje ;]
jakas daja z niej :D
TonyC
29th January 2006, 10:57 PM
no to zabaw sie z nia jak ci sie znudzi to mozesz w kazdej chwili zerwac i zabrac sie za ta porządna ^^
i doświadczenia nabierzesz :P, tylko uzywaj gumki ^^
(to jest joke of course :P chyba :D)
Rake
30th January 2006, 05:21 PM
Originally posted by PlaYeR_GoSu.
heh nic nie wyszlo i nie wyjdzie jadnak ta karolina to pojebana jest, ja pszyszedlem na dyskoteke o 23 a ona byly chyba cos kolo 21 i ja tu podchodze do niej a ona se tanczy z jakim frajerem, no to co powiedziec na to czesc i nara ;/
hmm...wybacz, ale co w tym dziwnego, że tańczyła z innymi ? Sądziłeś, że będzie siedziała i czekała na Ciebie aż przyjdziesz? A jeśli byś nie przyszedł ? To miałaby przesiedzieć całą dyskę ?Nie było Cię więc pobawiła sie z innym.Jak powiedział MaN nie obrażaj sie tylko działaj.Wywrzyj na niej wrażenie, zainteresuj sobą, pokaż coś niezwykłego( najlepiej w tańcu) a kolejnym razem będzie chciała tańczyć tylko z Tobą.Po za tym zastanów się czy Ty byś siedział 2 godz i czekał aż ona przyjdzie, a nie zatańczył z inną.Zakładając, że lubisz sie bawić, bo jak nie to nie przyszkadzało by Ci siedzenie w miejscu.Dziewczynom, z tego co wiem, przeszkadza.Więc to że tańczyła z innym wcale nie oznacza, że ma Cię gdzieś;)Pamietaj jednak, że ona nie jest Twoja i jeśli nie bedziesz sie starał to wybierze innego....
Powodzenia.
P.S.
Tak na marginesie, odkąd jestem z moją razem, nie raz jush tańczyła z innymi gościami i mi to jakoś nie przeszkadza.Myśle, że nawet wyszło mi to na +, bo ona ma świadomość, że nie jest moją własnością, i że nie musi robić czegoś, co lubi TYLKO ze mną.Oczywiście wszystko ma swoje granice, ale to jush inna bajka:D.Wyluzuj stary i głowa do góry.
Pozdrawiam,
Doovee:rolleyes:
masco
31st January 2006, 01:11 AM
Zależy... ja nie zniosłabym gdyby Luk zabawiał się z inna panienką no chyba że ją znam i nie stanowi dla mnie zagrożenia.. co do wlasności ON JEST MOJ I DOBRZE O TYM WIE!!! wiec niech mi tu nikt nie mowi że pozwoliłby żeby jego dziewczyna..kobieta..żona tańczyla z innym facetem ktorego nie znasz !!! bo w to nie uwierze!
MaN-O-WaR
31st January 2006, 02:12 AM
masco napisał(a)
wiec niech mi tu nikt nie mowi że pozwoliłby żeby jego dziewczyna..kobieta..żona tańczyla z innym facetem ktorego nie znasz !!! bo w to nie uwierze! LoL ale ona nei jest jego dziewczyna tylko znajoma poki co :D 'Wiec mi tutaj niech nikt nie mowi.' Btw ja tam nie stwarzam problemow jak sobie tanczy z kims (ofc jest to znajomy, bo przeciez nikt jej nie bedzie podrywal jak jest ze mna :D) :p
Edit: Poza tym skad masz Masco pewnosc, ze tamta klientka nie tanczyla wlasnie z jakims znajomym, jej znajomym..... bo z tego co przeczytalem to to pewnie wygladalo tak, ze Bass przyszedl na dyske, zobaczyl ze klientka tanczy z innym gosciem i sie wkurwil, zamiast poczekac az skonczy i zagadac :p
Edit2: Btw nie robcie z tanca jakiejs zdrady...... no chyba, ze ma to jakies podloze :D (ja oczywiscie nie wiem jakie :D)
maryaChi
31st January 2006, 11:50 AM
Zdradą moze nie jest - ale latwa droga do zdrady ~~ stad ta zazdrosc.
MaN-O-WaR
31st January 2006, 05:05 PM
maryaChi napisał(a)
Zdradą moze nie jest - ale latwa droga do zdrady ~~ stad ta zazdrosc. Wy to ale macie narabane - niedlugo bedziecie zazdrosni, ze w ogole z kims rozmawia :D Ludzie dajcie sobie na wstrzymanie :cool:
Harpoon
31st January 2006, 05:26 PM
Originally posted by MaN-O-WaR
Wy to ale macie narabane - niedlugo bedziecie zazdrosni, ze w ogole z kims rozmawia :D Ludzie dajcie sobie na wstrzymanie :cool:
nom... zgadzam sie. to ze ktos tanczy z druga osoba to wcale nie ma zadnych podstaw d otego ze zdradza swojego partnera.
naprawde przesadzacie
maryaChi
31st January 2006, 06:08 PM
Napisalem ze nie jest? Napisalem. Bo nie jest. Ale prawda jest taka ze z takiego niewinnego tanca moze (ale nie musi) sie zrodzic cos niepowolanego - np ze strony faceta ktory z Twoja dziewczyna tanczy. To jest normalna reakcja w tej sytuacji.
Zreszta co my mozemy mowic...
Taniec tancowi nierowny i ja np nie pozwolilbym zeby jakis facet oparl sie mojej dziewczynie na ramieniu i wyraznie interesowal sie jej szyja, nie pozwolilbym tez na zbyt odwazne zjazdy w dol.
Prawda jest taka ze czlowiek samemu potrafi ocenic kiedy taniec wiaze sie jedynie z sympatia, a kiedy z glebszym zainteresowaniem, i naprawde prosze moanowar nie wymadrzaj sie ak jakbys juz wszystko wiedzial a reszta rozmowcow nic. Jestem przekonany ze zrezygnowanie playera nie wiazalo sie tylko z tym ze ktos zatanczyl z jego cicha wybranka. On to widzial, a Wy nie - takze nie macie prawa wysmiewac jego reakcji tak? Player widzial w jaki sposob ona patrzyla na tego 'frajera', w jaki sposob z nim tanczyla i jak zachowywala sie wobec niego samego na tej dyskotece.
Rake
2nd February 2006, 04:29 PM
Originally posted by masco
Zależy... ja nie zniosłabym gdyby Luk zabawiał się z inna panienką no chyba że ją znam i nie stanowi dla mnie zagrożenia.. co do wlasności ON JEST MOJ I DOBRZE O TYM WIE!!!
Te słowa można by dłuuugo i na wiele sposobów komentować....życzę wam wszystkiego naj, ale żebyś kiedys się nie przejechała, gdy jemu znudzi się to, że jest TYLKO Twój i będzie chciał np. zatańczyć na dysce z jakąś dobra koleżanką.....
Originally posted by masco
wiec niech mi tu nikt nie mowi że pozwoliłby żeby jego dziewczyna..kobieta..żona tańczyla z innym facetem ktorego nie znasz !!! bo w to nie uwierze!
Tu odpowiedz jest zależna od tego W JAKI SPOSÓB by tańczyła.Taniec tanćowi nierówny, jak napisał Maryachi.JE¦LIBY to był zwykły taniec to ja(i myśle że wiele osób) bym pozwolił, niezależnie od tego czy bym wiedział, kim ów gościo jest.Inna sprawa, gdybym sie spytał jej po tańcu i usłyszał, że pierwszy raz go na oczy widzi....
Originally posted by maryaChi
Napisalem ze nie jest? Napisalem. Bo nie jest. Ale prawda jest taka ze z takiego niewinnego tanca moze (ale nie musi) sie zrodzic cos niepowolanego - np ze strony faceta ktory z Twoja dziewczyna tanczy. To jest normalna reakcja w tej sytuacji.
Zreszta co my mozemy mowic...
Taniec tancowi nierowny i ja np nie pozwolilbym zeby jakis facet oparl sie mojej dziewczynie na ramieniu i wyraznie interesowal sie jej szyja, nie pozwolilbym tez na zbyt odwazne zjazdy w dol.
Prawda jest taka ze czlowiek samemu potrafi ocenic kiedy taniec wiaze sie jedynie z sympatia, a kiedy z glebszym zainteresowaniem, i naprawde prosze moanowar nie wymadrzaj sie ak jakbys juz wszystko wiedzial a reszta rozmowcow nic. Jestem przekonany ze zrezygnowanie playera nie wiazalo sie tylko z tym ze ktos zatanczyl z jego cicha wybranka. On to widzial, a Wy nie - takze nie macie prawa wysmiewac jego reakcji tak? Player widzial w jaki sposob ona patrzyla na tego 'frajera', w jaki sposob z nim tanczyla i jak zachowywala sie wobec niego samego na tej dyskotece.
Ogólnie zgodzę się z Tobą, ale mam pewne 'ale'.Tzn. chodzi mi o to, że przecież ta laska nie jest playera, czyli teoretycznie nie musi sie w jakikolwiek sposób ograniczać w swoim zachowaniu.I zakładając, że on sie jej podoba, że ją czymś zainteresował, to jestem niemal pewien, że nie jest jedyny.Zmierzam do tego, że ona BYÆ MO¯E rzuca wyzwanie i mówi : walczcie o mnie.Obaj mi się podobacie, obu was lubie, będę z tym, który wykaże więcej inwencji, woli, itp.Wiem, że brzmi to trochę bajkowo, ale chodzi mi o to, że może ona nie jest zdecydowana, z kim chce być, nie szuka chłopaka, daje szanse każdemu.I wybierze tego, który ją bardziej zainteresuje.Więc choć to na pewno było przykre, to jednak imo player nie powinien od razu rezygnować, tylko bardziej się postsrać.Ale oczywiście, prawdą jest że to on tam był, a nie ja, więc raczej wie lepiej.
A tak na koniec mam pytanie : Czy waszym zdaniem, dziewczyna, która ma chłopaka, POWINNA pozwalać się obejmować dwoma rękami innemu, gdy robi sobie z nim zdjęcie, czy nie ?
( Chodzi mi o coś takiego że ona stoi z założonymi rękoma, a on stoi za nią i obejmuje ją w pasie).
Pozdrawiam,
Doovee.
TonyC
2nd February 2006, 04:47 PM
A tak na koniec mam pytanie : Czy waszym zdaniem, dziewczyna, która ma chłopaka, POWINNA pozwalać się obejmować dwoma rękami innemu, gdy robi sobie z nim zdjęcie, czy nie ?
Hehe to by mogło dać wiele do myślenia :P
Czy na pewno 1 raz sie tak obejmują?? :D
A na serio słowo powinna jest źle tu dobrane raczej "może" i zależy kim jest ten pan i jak obejmuje (macajac tu i ówdzie :P) :PPPP
Blahy Peter
2nd February 2006, 05:15 PM
mam dobrego kumpla ktory jest z moja dobra kolezanka i... dopuki sie ufa sobie nawzajem to mysle ze wszystko jest ok w fotce z objeciem :P jezeli facet wie na czym stoi to dobrze wie na co sobie mozna (z obu stron) pozwolic. jesli moja dziewczyna robilaby sobie takie zdjecie z moimi kumplami ktorym ufam to nie widzilabym problemu (oczywiscie lepiejby bylo gdybym ja tez byl gdzies w okolicy wtedy :P). troche inaczej by bylo z nieznajomymi, a juz najgorzej z tymi ktorych sie nie toleruje :)
zazdrosnym w pewnym sesnie trzeba troche byc. ale w zdrowych ilosciach i odpoiweidnich momentach, a to co to jest odpowiedni moment to chyba kazdy w swoim zwiazku musi wyczuc, nie ma ogolnej zasady. wazne zeby przy tej odrobinie zazdrosci nie byc zaborczym albo samolubnym
MaN-O-WaR
2nd February 2006, 05:27 PM
[BoS]DooVee napisał(a)
chodzi mi o to, że może ona nie jest zdecydowana Kobieta ZAWSZE jest niezdecydowana. ZAWSZE ;]
Wlasnie taka role ma facet, zeby jej pokazac czego potrzebuje :D
Goocio
2nd February 2006, 06:41 PM
No chyba tak, no przynajmniej po czesci, ja tam jestem bardzo zdecydowany, zawsze wiem co chce bo zawsze chce to samo: pierogi ruskie, piwo, fajka, wc3.
Czy mozna potrzebowac czegos wiecej ?
btw substytutem pierogow jest placek po wegiersku
maryaChi
2nd February 2006, 06:48 PM
Originally posted by [BoS]DooVee
Ogólnie zgodzę się z Tobą, ale mam pewne 'ale'.Tzn. chodzi mi o to, że przecież ta laska nie jest playera, czyli teoretycznie nie musi sie w jakikolwiek sposób ograniczać w swoim zachowaniu.I zakładając, że on sie jej podoba, że ją czymś zainteresował, to jestem niemal pewien, że nie jest jedyny.Zmierzam do tego, że ona BYÆ MO¯E rzuca wyzwanie i mówi : walczcie o mnie.Obaj mi się podobacie, obu was lubie, będę z tym, który wykaże więcej inwencji, woli, itp.Wiem, że brzmi to trochę bajkowo, ale chodzi mi o to, że może ona nie jest zdecydowana, z kim chce być, nie szuka chłopaka, daje szanse każdemu.I wybierze tego, który ją bardziej zainteresuje.Więc choć to na pewno było przykre, to jednak imo player nie powinien od razu rezygnować, tylko bardziej się postsrać.Ale oczywiście, prawdą jest że to on tam był, a nie ja, więc raczej wie lepiej.
A tak na koniec mam pytanie : Czy waszym zdaniem, dziewczyna, która ma chłopaka, POWINNA pozwalać się obejmować dwoma rękami innemu, gdy robi sobie z nim zdjęcie, czy nie ?
( Chodzi mi o coś takiego że ona stoi z założonymi rękoma, a on stoi za nią i obejmuje ją w pasie).
Pozdrawiam,
Doovee.
Co do pierwszej rzeczy - wlasnie o to mi chodzilo :) Mozliwe ze ona tego chce, ale player jakby widzial choc male zainteresowanie jego osoba, na pewno by troche inaczej podszedl do sprawy. Z jego posta wynika ze takowego zainteresowania nie bylo.
Hmm... Co do drugiej czesci to nie powinien tego robic ten inny facet... Choc jest takie stare powiedzenie - bez urazy - "jak suka nie da to pies nie wezmie" ... Cos w tym jest i ona imo tez powinna chociaz te rączki dyskretnie odsunąć. Oczywiście jesli bylaby MOJ¡ dziewczyną :) bo kazdy inaczej reaguje. Jedni beda w tym widzieli zdrade, inni nic specjalnego, a ja bede w tym widzial cos niewlasciwego, czyli ani jedno ani drugie. Dlatego wolalbym nie patrzec na takie sytuacje ;]
Harpoon
2nd February 2006, 06:49 PM
Originally posted by Blahy Peter
mam dobrego kumpla ktory jest z moja dobra kolezanka i... dopuki sie ufa sobie nawzajem to mysle ze wszystko jest ok w fotce z objeciem :P jezeli facet wie na czym stoi to dobrze wie na co sobie mozna (z obu stron) pozwolic. jesli moja dziewczyna robilaby sobie takie zdjecie z moimi kumplami ktorym ufam to nie widzilabym problemu (oczywiscie lepiejby bylo gdybym ja tez byl gdzies w okolicy wtedy :P). troche inaczej by bylo z nieznajomymi, a juz najgorzej z tymi ktorych sie nie toleruje :)
zazdrosnym w pewnym sesnie trzeba troche byc. ale w zdrowych ilosciach i odpoiweidnich momentach, a to co to jest odpowiedni moment to chyba kazdy w swoim zwiazku musi wyczuc, nie ma ogolnej zasady. wazne zeby przy tej odrobinie zazdrosci nie byc zaborczym albo samolubnym
tak tak ... wiele od tego zalezy. gdyby powiedzmy moj dobry kumpel obejmowal moja dziewczyne na zdjeciu to luz.. co innego jakis mi nie znajomy.
poza tym to tez zalezy od konkretnej pary [chodzi mi o zwiazek mezczyzny z kobieta]. jak wiadomo czesc par ufa sobie nawzajem bardzo mocno, inne mniej, w niektorych jedna ze stron moze byc bardzo zazdrosna o swoja sympatie, w innych mniej. normalna sprawa. trzeba poprostu znac 'wyczucie', lub tez dana osobe/osoby.
pzdr.
Harpagan_THC
2nd February 2006, 06:57 PM
Goocio napisał(a)
No chyba tak, no przynajmniej po czesci, ja tam jestem bardzo zdecydowany, zawsze wiem co chce bo zawsze chce to samo: pierogi ruskie, piwo, fajka, wc3.
Czy mozna potrzebowac czegos wiecej ?
btw substytutem pierogow jest placek po wegiersku
zapomniałeś dodać małej chmurki do wc3
[BoS]Templare
3rd February 2006, 01:04 PM
jak chcesz udobruchac kobite daj jej cos takiego, laski leca na kaktusy
(nudzilo mi sie)
Harpagan_THC
3rd February 2006, 02:46 PM
kurcze, piękne
MaN-O-WaR
3rd February 2006, 03:13 PM
[BoS]Templare napisał(a)
jak chcesz udobruchac kobite daj jej cos takiego, laski leca na kaktusy
(nudzilo mi sie) Nuda nie jest powodem do spamowania topicu - templare juz jeden topic rozpieprzyles (bodajze gra w skojarzenia jezeli mnie pamiec nie myli), wiec ten moglbys sobie darowac ;) Btw tego kaktusa to sobie w dupe wsadz a nie dawaj lasce :D Fakt, ze laski lubia chwasty, ale tutaj raczej gustuja w czerwonych rozach - jak chcesz to mozesz dac kaktusa - nikt Ci niczego nie broni :D
kurcze, piękne Harpagan wracaj do 'ogolnego gaworzenia' i nie zagladaj tutaj :D
Edit: Dzisiaj wychodze wieczorem na bro, wiec jutro moze cos tutaj napisze :D
Harpagan_THC
3rd February 2006, 09:25 PM
przepraszam mow juz nie bede , nie wiem co we mnie wstąpiło
[BoS]Templare
4th February 2006, 11:34 AM
moja tam leci na kaktusy ;P
Goocio
4th February 2006, 10:12 PM
ten kto zalozyl ten temat mial z pewnoscia na mysli kobiety, ktore staja sie celem matrymonialnym piszacych o nich w tym temacie, mamy nikt nie uwzglednial do tej pory :p
dobra skowronie jak nas [jak ktos nie kce harpiego to mnie pewnie tez] tu nie kca to spadamy na ogolne gaworzenie gdzie mozna ogolnie pogaworzyc np. o nowej plycie Kultu
Harpagan_THC
4th February 2006, 10:32 PM
o tak bezwględny mow swą żelazną pięścią zabronil mi ,jak mnie to i tobie , i co r o b i ć ?
PlaYeR_GoSu.
6th February 2006, 09:18 AM
MaN-O-WaR napisał(a)
bo z tego co przeczytalem to to pewnie wygladalo tak, ze Bass przyszedl na dyske, zobaczyl ze klientka tanczy z innym gosciem i sie wkurwil, zamiast poczekac az skonczy i zagadac :p
Edit2: Btw nie robcie z tanca jakiejs zdrady...... no chyba, ze ma to jakies podloze :D (ja oczywiscie nie wiem jakie :D) hmmm mi sie wydaje ze to nie byl jej znajomy, ten qrwa typ mial z 24 lata najmniej a ona 17 heh ;/ a co do tego czekania na nia to ja czekalem 1 taniec 2, 3 ... i huja caly czas z nia tanczyl burak, nie chcialem podejsc do niego bo starszy i by mi wpierdzielil ;/ , cos czuje ze chyba nic z nia nie bedzie ;/ ale poczekamy zobaczym
PlaYeR_GoSu.
6th February 2006, 09:26 AM
Jak zrobic zeby dziewczyna ktora ma juz chlopaka ( nie wiem ile lat ze soba chodza) zerwala z nim i zaczela chodzic ze mna bo w piatek poznalem taka dupe ze hoho , tak mi sie zajebisce podoba jest o rok mlodsza i chodzi do szkoly obok mojej ;] wiec pisac mi tutaj jak to zrobic, pisac sms-y ?? na piwo w barze raczej nie bo ona ma 16 lat ;/ chyba ze pod blokiem ;P
Blahy Peter
6th February 2006, 02:13 PM
ja proponuje zweryfikowac swoj kodeks moralny :P szczegolnie za napisales ze to tylko 'dupa ze hoho' :P 16 lat to tez dziwny wiek (nie chce nikogo obrazic). no chyba ze ci jakos bardziej zalezy to mozna powalczyc. i nie pisze tak dlatego, ze ejstem porzadny, bo samemu mi sie zdarzaly rozne dziwne historie. wiem tez co bym zrobil na miejscu tego faceta jakbym zobaczyl twojego posta :P
maryaChi
6th February 2006, 05:13 PM
Powiem szczerze ze nie warto w cos takiego wchodzic... Bo prawdopodobienstwo spada niezmiernie gdy wybranka ma juz chlopaka. Mozna sie komus narazic, dostac niepotrzebnego kosza. Po prostu szkoda marnowac czas ;]
MaN-O-WaR
6th February 2006, 08:15 PM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
Jak zrobic zeby dziewczyna ktora ma juz chlopaka ( nie wiem ile lat ze soba chodza) zerwala z nim i zaczela chodzic ze mna bo w piatek poznalem taka dupe ze hoho , tak mi sie zajebisce podoba jest o rok mlodsza i chodzi do szkoly obok mojej ;] wiec pisac mi tutaj jak to zrobic, pisac sms-y ?? na piwo w barze raczej nie bo ona ma 16 lat ;/ chyba ze pod blokiem ;P Ja sie w cos takiego nie bawie, choc mi sie zdazylo wyrwac dupe ktora juz miala chlopaka, jednak ja o tym nie wiedzialem, wiec czuje sie usprawiedliwiony :D Btw zajebiscie calowala :D
Edit: Btw Bass wez sie teraz postaw w sytuacji, ze ja jednak wyrwiesz ze swiadomoscia, ze ona ma chlopaka - teraz pytanie do Ciebie: bedziesz jej wierzyl, ze takiego numeru nie wytnie Tobie?? Watpie, ale rob jak chcesz ;)
PlaYeR_GoSu.
7th February 2006, 09:17 PM
heh mozeliwe mozliwe a w Jej oczach widzialem ze On che byc ze mna, musze pogadac jeszcze ze swoja kolezanka z ulicy , ona chodzi razem z nia do klasy , wiec wszytko bede wiedzial ^^ ale musze sie postarac
btw. macie jakies fajne "triciki" na dziewczyny ??:>
Blahy Peter
7th February 2006, 10:43 PM
Originally posted by PlaYeR_GoSu.
widzialem ze On che byc ze mna
na pierwszy rzut oka sie troche przestraszylem :P
Originally posted by PlaYeR_GoSu.
macie jakies fajne "triciki" na dziewczyny ??:>
trick 'na alkohol' znam, ale to chamski trik jest bardzo :P i krotkodystansowy. a tak serio to wszystko zalezy od charakteru dziewczyny, co lubi, co ja interesuje, jaki ma temperament. u jednej zarobisz plusa za kwiatka, u 2 za 'skore, fure i... fryzure' :P jedna sie zauroczy jak ja pocalujesz na 1 spotkaniu, a inna ci da w twarz :) znowu pytanie jest chyba zbyt ogolne zeby napisac cos konkretnego. najlepszy sposob to i tak chyba podbic, na luzie (jesli sie potrafi na luzie, bo tez wazne zeby nie byc luzakiem na sile, jesli sie nim wogole nie jest :P) pogadac, zainteresowac ja swoja osoba. troche tajemniczosci wtracic, czegos niedopowiedziec, tak zeby miala ochote sie spotkac znowu.
Rake
8th February 2006, 02:04 PM
Jeśli Ci chodzi o ogólne 'tricki', tzn. niezalezne od wieku/charakteru/wychowania/towarzystwa,itp to imo istnieje tylko 1 : po prostu być sobą.Zachowywać sie najbardziej naturalnie jak tylko możesz, tak, jak zachowujesz sie w obecności każdej dziewczyny, tzn. swoich kolezanek z klasy, z ulicy/osiedla, itp.Wiem, że to nie jest łatwe, bo każdy chce sie zaprezentowac osobie, która mu sie podoba, jak najlepiej, zrobić na niej ekstra wrażenie, sprawić żeby od razu rzuciła mu sie w ramiona.Pamiętaj jednak o 2 rzeczach :
1) Im bardziej sie starasz aby wypaśc jak nalepiej, tym gorzej wypadasz.Bo jesli nagle zaczniesz robić coś, czego nie robisz normalnie, po to żeby wyrzec na kimś wrażenie, to raczej mizernie Ci to wyjdzie i dziewczyna naprawde szybko to wyłapie.Więc 'podrasowania' pierwszego wrażenia jest raczej złym pomysłem.O wiele bardziej prawdopodobne, że ją to rozśmieszy a byc może nawet zniechęci, niz że da Ci to, co chciałeś osiągnąć.
2)Udawanie kogoś innego jest najgorszym ( i co dziwne, zarazem najczęstszym ) błędem jaki możesz popełnić.Pamiętaj, że prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw jaki naprawde jesteś.Wyjda na jaw Twoje wady, przyzwyczajenia, zachowania, które starałeś się ukryć.Ona dowie się, że wcale nie jestes taki wrazliwy, jaki zdawałeś sie być, że nie lubisz dzieci, choć na początku byłeś taki milutki dla jej młodszego rodzeństwa,itp.To jest kwestią czasu.A kiedy to wszystko ujrzy światło dzienne to wasza sielanka sie skończy ( najprawdopodobniej ona zerwie).I wtedy sam zrozumiesz, że nie warto;)
Po prostu bądź sobą, gościem, jakim jesteś na codzień, jakiego znają Twoi qmple/koleżanki.Dziewczyny to właśnie najbardziej cenią.Większość dziewczyn najbardziej w związku z facetem boi sie rozczarowania, które następuje po kilku tyg/miesiącach kiedy okazuje się, że facet nie jest taki fajny jaki sie zdawał być....Dlatego tak trudno im zaufać, otworzyc się na kolejnego gościa, który jest nimi zainteresowany.Dlatego, jesli znalazłeś dziewczynę, na której Ci naprawde zalezy, to nie graj nikogo, nie zachowuj sie nienaturalnie, nie oszukuj jej pod żadnym względem.Bądź szczery i naturalny a zyskasz więcej, niz może Ci się zdawać.
Pozdrawiam,
Doovee
P.S.
¯eby uniknąć niejasności, powyższa wypowiedź odnosi sie do tych "normalnych" dziewczyn.Tzn. do takich, które nie lecą chodzą z chłopakiem TYLKOdlatego że ma kupe kasy, bądź jest super przystojny i które nie rzucaja faceta, bo zobaczyły jakiegoś przystojniejszego lub bogatszego, nie mając tak naprawde pojęcia jaki on jest....
ShaQu
8th February 2006, 09:08 PM
DooVee na prezydenta !! :D
Harpagan_THC
10th February 2006, 02:49 AM
moniko moze kiepsko spiewasz ,ale wiesz jak przygadac
MaN-O-WaR
10th February 2006, 04:15 AM
Harpagan_THC napisał(a)
moniko moze kiepsko spiewasz ,ale wiesz jak przygadac A skad masz pewnosc ze to ona - ja stawiam, ze koala znowu wpadl na genialny pomysl :D
Imo to jest facet, bo kobiety nie maja w naturze wyrazac sie tak wulgarnie - no chyba, ze mi sie tylko takie trafialy a to jest wyjatek, to juz nie wnikam :D
PlaYeR_GoSu.
11th February 2006, 06:41 PM
hmmm wiecie co gadalem z kolezanka z ulicy i ona gadala z ta dziewczyna na moj temat , i ta dziewczyna gadala z chlopakiem a ten chlopak powiedzial ze jak ja chce sie sie z nia umuwic to musze pogadac z nim , tzn ze ona chce ze mna :) ^^ tylko musze pogadac z jej chlopakiem - rok mlodszy odemnie jest ^^ moge z nim pogadac na 2 sposoby
1. normalnie jak czlowiek z czlowiekiem
2. wieprolic mu :)
ktory mam wybrac ??;> i jak wybrac sposub 1 to jak gadac ??:> pisc mi tutaj !!
z gory dzieki ;] Pozdrawiam ;]
ShaQu
11th February 2006, 07:28 PM
A skad masz pewnosc ze to ona - ja stawiam, ze koala znowu wpadl na genialny pomysl Koala juz chyba raczej zmadrzal mi sie wydaje ze to jest templare :P
MaN-O-WaR
11th February 2006, 08:48 PM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
1. normalnie jak czlowiek z czlowiekiem IMHO jezeli koles poszedl na takie cos, to jest dupkiem a chyba nie bedziesz powaznie dupka traktowal - btw sytuacja mnie rozbawila nieziemsko. Laska mu mowi, ze poznala innego i sie chce z nim umowic a ten sie zachowuje jakby sie nic nie stalo :D Hahahahhahahaha jaki koles :D Prawde mowiac to ja sie w takiej sytuacji nie znalazlem, ale jakby mi klientka wyskoczyla z takim textem to jej powiedzial, zeby wypierdalala i chuj jej w dupe, bo inaczej to chyba nie mozna. Btw ona na pewno chodzi z facetem ?? :D
Edit: Wez z nim w ogole nie rozmawiaj bo to nie ma sensu, a jak zacznie szumiec to mu powiesz, zeby sie odpierdolil i to zrobi, bo na moje oko to jest ciota a nei facet :D
Btw nie staraj sie spuszczac mu wpierdol (no chyba ze w 'samoobronie' :D ), bo generalnie laseczka moze sie zrazic, a przynajmniej wiekszosc tak robi..
ShaQu
11th February 2006, 10:32 PM
MaN-O-WaR napisał(a)
IMHO jezeli koles poszedl na takie cos, to jest dupkiem a chyba nie bedziesz powaznie dupka traktowal - btw sytuacja mnie rozbawila nieziemsko. Laska mu mowi, ze poznala innego i sie chce z nim umowic a ten sie zachowuje jakby sie nic nie stalo :D Hahahahhahahaha jaki koles :D Prawde mowiac to ja sie w takiej sytuacji nie znalazlem, ale jakby mi klientka wyskoczyla z takim textem to jej powiedzial, zeby wypierdalala i chuj jej w dupe, bo inaczej to chyba nie mozna. Btw ona na pewno chodzi z facetem ?? :D
Edit: Wez z nim w ogole nie rozmawiaj bo to nie ma sensu, a jak zacznie szumiec to mu powiesz, zeby sie odpierdolil i to zrobi, bo na moje oko to jest ciota a nei facet :D
Btw nie staraj sie spuszczac mu wpierdol (no chyba ze w 'samoobronie' :D ), bo generalnie laseczka moze sie zrazic, a przynajmniej wiekszosc tak robi.. <lol2>
MonikaBrodka
12th February 2006, 02:29 AM
Originally posted by PlaYeR_GoSu.
hmmm wiecie co gadalem z kolezanka z ulicy i ona gadala z ta dziewczyna na moj temat , i ta dziewczyna gadala z chlopakiem a ten chlopak powiedzial ze jak ja chce sie sie z nia umuwic to musze pogadac z nim , tzn ze ona chce ze mna :) ^^ tylko musze pogadac z jej chlopakiem - rok mlodszy odemnie jest ^^ moge z nim pogadac na 2 sposoby
1. normalnie jak czlowiek z czlowiekiem
2. wieprolic mu :)
ktory mam wybrac ??;> i jak wybrac sposub 1 to jak gadac ??:> pisc mi tutaj !!
z gory dzieki ;] Pozdrawiam ;]
wpierdol mu ale tak zeby juz na zawsze zostal kaleką :rolleyes:
[BoS]Basior
12th February 2006, 12:02 PM
Dziekujemy za kolejne mądre opinie pani Moniki Brodki. Nie chcemy ich wiecej bo nic nie wnosza do dyskusji oprocz zamieszania.Kazdy nastepny debilizm kasuje.
War_Chef
12th February 2006, 12:16 PM
Ofc ze to nie jest brodka !!! Ciekawe jakby znalazła to forum ??? No chyba ze przyszła pozyskac fanów xD
p.s. mój avek jast bardziej sexy niz ty xD
MaN-O-WaR
12th February 2006, 02:54 PM
War_Chef napisał(a)
Ofc ze to nie jest brodka !!! Prawdziwa brodka (swoja droga ja zawsze myslalem, ze ona ma na nazwisko wrotka, ale to taki offtop :D ) by nie byla na tyle inteligentna, zeby zalozyc tutaj konto. Swoja droga uzytkownik konta monikabrodka pomylil chyba forum i zamiast www.jestemidiota.forum.pl jakims nadzwyczajnym zbiegiem okolicznosci zalogowal sie tutaj.
To Basiek: Wez wywalaj kazdy post tego kretyna/kretynki z naszego forum. Z gory tnx :D
ShaQu
12th February 2006, 04:31 PM
[BoS]Basior napisał(a)
Dziekujemy za kolejne mądre opinie pani Moniki Brodki. Nie chcemy ich wiecej bo nic nie wnosza do dyskusji oprocz zamieszania.Kazdy nastepny debilizm kasuje. To go zbanujcie... masz problem Mr. Basinski
War_Chef
12th February 2006, 08:12 PM
Originally posted by MaN-O-WaR
monikabrodka pomylil chyba forum i zamiast [url]www.jestemidiota.forum.pl :D :D :D Chciałem wejśc na to forum :D :D :D Chyba jestem idiotą ...:D :D :D
DarQ
14th February 2006, 01:45 AM
widze ze basior zbytnio sie podniecil pieknol brodka i kce ja wziasc na wladze
MaN-O-WaR
14th February 2006, 03:23 PM
War_Chef napisał(a)
:D :D :D Chciałem wejśc na to forum :D :D :D Chyba jestem idiotą ...:D :D :D HAHAHAHAHAHA PWND :D
PlaYeR_GoSu.
19th February 2006, 02:47 AM
no to tak ta tej dziewczynie napewno sie podobam ale ona nie chce zerwac ze swoim chloapkiem, wola by jak by on zerwal z nia :) ale nie bede przeciez chloapaka namawial co nie ??:> chyba sobie odpuszcze
co wy na to :>??
FeniX`cK
19th February 2006, 11:38 AM
PlaYeR_GoSu. napisał(a)
no to tak ta tej dziewczynie napewno sie podobam ale ona nie chce zerwac ze swoim chloapkiem, wola by jak by on zerwal z nia :) ale nie bede przeciez chloapaka namawial co nie ??:> chyba sobie odpuszcze
co wy na to :>??
co ty slaby jestes czy jak ? Jak ci na dziewczynie zalezy to czemu masz sobie odpuszczac??? "Walcz i wygraj" ;)
Jesli mowisz ze dziewczyna i tak woli ciebie too....
Jak jestes taki gozu to kominiara na glowe, i czekaj na hama w jakims zaulku (bo jak powiedzial MoW z tego kolesia musi cipa jakas byc xD) A jak nie to worek na glowe i do lasu :P
albo opcja 2. Przypuscmy ze stoisz z ta laska pod jej domem i akurat idzie do niej ten jej pajac :P Przytulasz sie do niej jak pozwoli to nawet pocaluj i wtedy koles albo zwatpi albo bedzie chcial cie bic... i prawem dzungli lepszy wygrywa ;)))
opracowanie: FeniX :P
od razu mowie ze nie sprawdzalem jezscze w praktyce drugiego sposobu :PP
THE_WORLD_SUCKS
19th February 2006, 12:40 PM
nie uwazacie ze trakujecie laski jak towar ktory musicie miec i wymyslajcie rozne sposoby na jego zdobycie? :)
PlaYeR_GoSu.
19th February 2006, 02:32 PM
rumek, dlatego ja sie za bardzo nie bede staral :P
fenix ,ona newpeno by czegos takiego nie zrobila na zlosc zeby umuwic sie z chlopakiem, i spotkac sie ze mna wczesniej w tym umuwionym miejscu i co sciskac sie <lol>!!! to chyba juz by wola zerwac z nim niz zeby tak wyszlo.
Harpoon
19th February 2006, 03:21 PM
Originally posted by PlaYeR_GoSu.
rumek, dlatego ja sie za bardzo nie bede staral :P
fenix ,ona newpeno by czegos takiego nie zrobila na zlosc zeby umuwic sie z chlopakiem, i spotkac sie ze mna wczesniej w tym umuwionym miejscu i co sciskac sie <lol>!!! to chyba juz by wola zerwac z nim niz zeby tak wyszlo.
nie tak nie rob.
jesli ci naprawde zalezy to powiedz jej o tym DOSADNIE i czekaj na obrot spraw. powiedz ze albo w prawo albo w lewo... albo niech z tamtym zrywa, albo ty dajesz sobie spokoj
PlaYeR_GoSu.
20th February 2006, 09:18 AM
ja znam juz pewnie odpowiedz, bez jej pytania :)
napewno nie zerwie z chlopakiem ;/
moze za jakis miesiac jak jej sie on znudzi, ale wczesniej to temu tyupowi ona sie znudzi, bo to frajer jakis jeszcez go na oczy nie widzialem zobaczy go w piatek na dyskotece i pogam tez z nia :)
trzymcie sie tam :P
Rake
20th February 2006, 02:44 PM
Ta dziewczyna jakaś dziwna jest.Ma chłopaka i jednocześnie interesuje się innym.Nie wiem jakie są wasze kontakty i jakie sytuacje mieliście, ale jestem pewien, że ona zauważyła( nie wnikam w jaki sposób), że Tobie zalezy na bliższym kontakcie niż koleżeński.A skoro ona o tym wie, i dalej prowadzi taką "grę na 2 fronty" to IMO nie jest warta uwagi.Bo zastanów sie jaką masz pewność, że kiedy będziecie razem nie potraktuje w taki sam sposób Ciebie....
Pozdro,
DooVee;)
MaN-O-WaR
21st February 2006, 02:58 AM
Propos tamtej laski jestem z Duffkiem, chyba ze chcesz tylko poruchac to co innego ^__~
Btw Basior sie chwalil, ze jakas dupcie na impreze bierze, ale cos widac, ze nie moze sie przelamac chyba, zeby cos tu napisac :D eeeee a moze Basiek jest taki Casanova, ze sobie wchodzi do topicu i sie tylko sie smieje z nas noobkow :D
U mnie ostatnio moje ego troche uroslo, bo bylem z ekipa w jednym klubie (oblewalismy zdany egzam - standardowo najpierw chlanie w akademcu, potem wypad na miasto), dosiadlem sie do spoko klientki (ladna twarz, niemal idealna figura, po prostu sweet :) ). Zaczelismy rozmawiac i sie okazalo, ze jest 3 lata starsza to raz a dwa, ze jak skonczy piwo (miala jeszcze tak kolo polowy) to sie zmywa na chate... No i skonczyla piwo, poszlismy na parkiet i sie extra z nia bawilem przez nastepne 2 godziny :D
Btw od tamtego czasu przestane sie ograniczac do pubow ]:->
PlaYeR_GoSu.
27th February 2006, 11:48 AM
heh, zjebalem wszytko ;/ w piatek bylem na dyskotece, najebalrem sie tak ze nic nie pamietam, i nawet nie wiem czy z ta dziewczyna tanczylem, moze i jej chlopakowi zejebalem, nic nie pamietam ;/ i co teraz ??:>
qrwa wszytko zjebalem t,t
chyba poszukam sobie nowych "koleżanek":D :cool:
vBulletin® v3.7.1, Copyright ©2000-2008, Jelsoft Enterprises Ltd.